Europa,  Finlandia,  Podróże,  Szwecja

LAPONIA NA WŁASNĄ RĘKĘ| WSZYSTKO CO MUSISZ WIEDZIEĆ

Laponia od zawsze była na mojej bucket list, można powiedzieć, że od dzieciństwa, kiedy to nawet nie wiedziałam- co to jest ta Laponia i czy to jakaś prawdziwa czy zmyślona kraina. Przecież to właśnie tam mieszka „ten prawdziwy” Mikołaj na samym kole podbiegunowym! Marzenie o psich zaprzegach, zobaczeniu reniferów, zorzy polarnej, noclegu w igloo przyszło później. Tyle się tych marzeń dotyczących Laponii skumulowało, że w końcu musiałam tam trafić!

Jeśli tak jak ja, od zawsze marzysz żeby wybrać się do Laponii, ale odkładasz marzenia, bo nie wiesz jak zabrać się za organizację, a koszty wyjazdów z biurem podróży rozkładają na łopatki, spieszę z pomocą. Swój wyjazd zorganizowałam sama od A do Z.

Z tego wpisu dowiesz się: jak się za to zabrać, na co uważać i inne podstawowe informacje, które przydadzą się przy planowaniu wyjazdu do prawdziwego winter wonderland.

Co to jest Laponia i gdzie to w ogóle jest?

Warto zacząć od tego, że Laponia nie jest niezależnym państwem, jednak w pewien sposób jest autonomiczna. Jej terytorium znajduje się w: Norwegii, Szwecji, Finlandii i Rosji. Ludność rdzenną zamieszkującą Laponię nie nazywamy „Lapończykami” a Samami, stanowią na dzień dzisiejszy mniejszość. Mieszkają w każdym z wymienionych krajów, ale jest to naprawdę niewielki odsetek. Mają oni swoją flagę, kulturę i wszystko, co mogłoby wskazywać, że są oddzielnym państwem. Nie będę jednak w tym wpisie skupiać się na aspektach politycznych i geograficznych, więc niech ta krótka informacja wystarczy.

My podczas naszego wyjazdu odwiedzimy Laponię Szwedzką i tę w Finlandii.

Terytorium Laponii
Flaga Laponii

Jak się dostać do Laponii?

Samolot– lotnisk do wyboru jest naprawdę sporo! Wszystko zależy jaki region chcesz odwiedzić. Wymienię te najpopularniejsze.

Finlandia: Rovaniemi (najlepsza opcja jeśli chcesz zobaczyć Mikołaja), Oulu, Ivalo.
Szwecja: Kiruna, Lulea.
Norwegia: Tromso, Bodo.
Rosja: Murmańsk.

Większość portów lotniczych w Laponii to bardzo małe lotniska, nie obsługujące wielu lotów. Zazwyczaj są to jedynie loty krajowe (takich najwięcej). Lecąc z Polski do Szwecji najłatwiej jest z przesiadką w Sztokholmie. Do Finlandii- z przesiadką w Helsinkach (w sezonie zimowym biuro podróży Rainbow oferuje bezpośrednie loty czarterowe z Warszawy, te są dość drogie). Do Norwegii w Oslo, ale nie tylko, bo z Polski do Tromso są także loty bezpośrednie (Wizzair z Gdańska, nawet od 400 zł za osobę w dwie strony)! Ogólnie ceny wahają się 500-900 zł. W dużym skrócie: powyżej to drogo, a poniżej super cena.

Ja wybrałam lotnisko w Szwecji- Lulea. Kiedy Eurowings ogłosił w 2020 nową trasę Stuttgart-Lulea, nie zastanawiałam się ani chwili i tego samego dnia kupiłam bilety: za okres świąteczny + Sylwestra zapłaciłam 160€ za osobę w dwie strony. Normalnie ceny na tej trasie dorwać można już od 100€.

Auto / pociąg

Dodam jeszcze, że jednak samolot to nie jedyna opcja transportu. Jeśli się boisz/ nie lubisz/ nie chcesz latać, to wcale nie znaczy, że musisz odpuścić sobie Laponię! Nie mam w tym temacie dużego doświadczenia, ale podczas mojego pobytu poznałam dziewczynę z Polski, która do Rovaniemi przyjechała samochodem i dziewczyny z Niemiec, które przyjechały pociągiem!

Samochód: teoretycznie z Warszawy jest to „zaledwie” 2000 km, można powiedzieć, że tyle samo co do Chorwacji, do której większość Polaków jeździ właśnie samochodem. Trasa: Litwa- Łotwa- Estonia i promem do Finlandii.

Pociąg: dziewczyny płynęły promem do Helsinek (szukaj z Gdańska) a później pociągiem sypialnym z Helsinek do Laponii.

Jak się poruszać po Laponii?

Auto- najlepsza opcja jeśli chcesz przemieszczać się po Laponii i pokonywać większe odległości. Ja wynajęłam auto przez portal rentalcars.pl i za tydzień, z pełnym ubezpieczeniem (większe auto) zapłaciłam 300€ (na lotnisku w Luleå).

Oczywiście Laponia jest spora, obejmuje 4 kraje, więc ceny mogą się drastycznie różnić. Na przykład w sezonie, w Rovaniemi ceny aut szybują bardzo w górę. Ja porównywałam i kiedy w Luleå cena na tydzień wyniosła mnie 300€, w Rovaniemi najtańszy samochód był za 1000€ (odległość jakieś 270 kilometrów). Warto wypożyczyć online z wyprzedzeniem i porównać ceny.

O jeździe autem powstanie jeszcze osobny wpis, który tu podlinkuję.

Komunikacja publiczna

Będę pisać tu o Luleå i Rovaniemi, bo w tych miejscach byłam, a jestem świadoma, że może mieć się to nijak do Rosji czy Norwegii.

W każdym razie Luleå jest bardzo dobrze skomunikowana z innymi miastami w Szwecji (Kiruna, Haparanda i inne dalsze cele). Dwa razy w tygodniu jeździ też bezpośredni autobus z Luleå do Rovaniemi. Biletów szukać możesz przez stronę: authentic-scandinavia. Autobusy odjeżdżają z dworca głównego w Luleå, bilet w jedną stronę kosztuje około 50€.

Rovaniemi także jest bardzo dobrze skomunikowane z resztą kraju. Jeśli jednak wybierasz się tylko do Rovaniemi, nie ma sensu brać samochodu. Po Rovaniemi poruszać możesz się na nogach, wszystko jest w zasięgu ręki, a do Mikołaja jeździ specjalny autobus.

Gdzie się zatrzymać?

W Laponii spędziłam 10 nocy. Wyjazd podzieliłam: 5 dni Szwecja (Luleå) i 5 dni Finlandia (Rovaniemi i okolice Pelkosenniemi). Wszystkie noclegi, na które się zdecydowałam to były strzały w 10, dlatego opiszę je tu wszystkie.

Holmens boende och event- Luleå (4 noce 280€) mała drewniana chatka pośrodku niczego. Położona nad jeziorem, bezpośrednio w parku krajobrazowym. Natura, natura i jeszcze raz natura. Do dyspozycji miałam cały domek. Można skorzystać z sauny, jacuzzi (dodatkowo płatne 25€/ godzina/ osoba), wypożyczyć rakiety śnieżne, skuter śnieżny etc. Do tej miejscówki wrócę jeszcze jak opowiem więcej o Szwecji i pobycie w Luleå.

A room in a Lapland House of Dreams- Rovaniemi (4 noce plus Sylwester, 360€)– Drewniana willa na przedmieściach Rovaniemi (godzina spacerem od centrm). Do dyspozycji kuchnia, salon z kominkiem, sauna, wszelakie udogodnienia od a do z wliczone w cenę. Dla mnie strzał w 10!

Snow Igloo, Lucky ranch- Pelkosenniemi (1 noc w prawdziwym igloo, 250€) No cóż, skoro już odwiedziłam Laponię, to nie mogłam nie próbować noclegu w igloo. Atrakcja sama w sobie. To doświadczenie rozwinę jeszcze w kolejnym poście.

SPIS Hotell Naran- Luleå (1 noc przed porannym wylotem, 67€)- Fajny miejski hotel, położony zaraz przy dworcu głównym. Szukałam miejsca, gdzie będę mogła przespać się przed porannym lotem. Ważna była lokalizacja i śniadanie. Parking przed hotelem płatny (w nocy 18-8 bezpłatny).

To były miejsca, w których nocowałam. W Laponii bardzo popularne są noclegi w szklanych igloo, takie możesz znaleźć między innymi w: xxx. Nie korzystałam bo ceny są zabójcze. Wolałam zdecydować się na prawdziwe śnieżne igloo!

Ceny podane wyżej, to ceny za 2 osoby w pokojach 2 osobowych.

Na ile dni się wybrać?

Nie wiem czy wiesz, ale z Polski bardzo popularne są wycieczki „jednodniowe” do Mikołaja i spowrotem (te organizuje bp. Rainbow), ja nie polecam bo cena to około 2 tysiące plus atrakcje na miejscu, czyli jakieś 3 tysiące za 1 dzień!!

Ja byłam 12 dni i uważam, że 5-7 będzie optymalnym czasem (oczywiście nie na to, aby zwiedzić całą Laponię a na to, aby skupić się na jednym regionie), np na Rovaniemi. Ja 12 dni rozbiłam na dwa regiony i to było optymalne.

Kiedy najlepiej się wybrać?

Üytanie: na czym Ci zależy? Jeśli nie chcesz śniegu, chcesz żeby było „ciepło”- celuj w lipiec/sierpień, temperatura sięga wtedy 16-20 stopni (Rovaniemi). Pamiętaj o długich nocach! Jest wtedy długi czas bardzo jasno!

Jeśli chcesz śnieg, zobaczyć zorzę polarną- to celuj w zimę (koniec października do powiedzmy połowy kwietnia). Pamiętaj jednak, że zimą (grudzień/ styczeń) panują tu długie noce a słońce wschodzi na zaledwie 4 godziny i później się znów chowa.

Z tego co kilka osób na miejscu nam powiedziało, najlepszym miesiącem do odwiedzin Laponii jest kwiecień. Jest mnóstwo śniegu, który napadał przez całą zimę, robi się już cieplej, noce są krótsze, a szansa na zorzę dalej jest.

Laponia zimą

Na przełomie grudnia i stycznia temperatury wahały się od -5 do -25. Ogólnie klimat jest suchy, więc wcale nie było to jakoś strasznie odczuwalne. A może poprostu byłam dobrze przygotowana. Przed wyjazdem bardzo martwiło mnie, że mogę tych 12 dni z tymi mrozami nie wytrzymać i po 3 dniach będę szukać samolotu powrotnego.. ale nie! Przez cały pobyt nie zamarudziłam ani razu.

Wschód słońca w tym okresie jest około 11 a słońce zachodziło już o 15 (Rovaniemi), im dalej na północ, tym godzin słonecznych jeszcze mniej.

Czy warto jechać tam w takim razie zimą? Tak! Popierwsze dla świątecznego klimatu, po drugie dla atrakcji śnieżnych, po trzecie i najważniejsze dla zorzy polarnej.

Czy warto jechać latem? Zawsze warto.

Jak się ubierać?

O czym warto pamiętać zimą? Powiem tak, ja przygotowałam się super i przez te 12 dni ani razu nie powiedziałam: „zimno mi”.

Góra: T-shirt, góra od bielizny termoaktywnej, polar, kurtka.

Dół: leginsy termoaktywne, spodnie.

Stopy: skarpetki, wełniane skarpety, śniegowce. Tu polecam szczególnie śniegowce Moon Boot, sprawdziły mi się super! Było mi w stopy zawsze ciepło, nigdy nie przemokły i nie ślizgają się.

Czasem rezygnowałam z kurtki i spodni na rzecz kombinezonu narciarskiego.
Oczywiście gruba czapka, szalik i rękawiczki to podstawy.

Co robić w Laponii?

Będąc zimą, skupiałam się oczywiście na atrakcjach zimowych, jeśli chodzi o atrakcje letnie, te są oczywiście zupełnie inne. Jedno jest jednak pewne, w Laponii nie da się nudzić!

  • Psie zaprzęgi
  • Farma Reniferów
  • Wizyta u świętego Mikołaja
  • Rakiety śnieżne
  • Sauna Fińska
  • Rakiety śnieżne
  • Nocleg w igloo
  • Ogniska
  • Polowanie na zorzę
  • Spacery
  • Ice fishing
  • Skutery śnieżne
  • Pływanie w lodzie
  • Odwiedzenie lodowych zamków
  • Sanki

Mogłabym wymieniać jeszcze dalej, te główne atrakcje mam nadzieję, że przekonają do tego, że 1-3 dni w Laponii to zdecydowanie za mało! Atrakcje będą opisane w kolejnych postach.

Ceny w Laponii

Powiem tak, lecąc do Laponii straszono mnie nieziemskimi cenami. Szczerze? Nie było źle. Laponia wcale nie wyląduje w top3 moich najdroższych destynacji. Tam póki co królują: Barbados, Szwajcaria i Islandia.

Jeśli chodzi o ceny w markecie, trochę drożej niż na codzień mam w Niemczech.

Jeśli chodzi o noclegi, ceny także były uczciwe. Nie jest to miejsce gdzie dostaniesz fancy domek za 100 zł doba, ale da się ustrzelić fajne lokalizacje nie przepłacając.

Najdroższe w całej wyprawie okazały się wszelkiego rodzaju atrakcje. Te pochłonęły sporą część budżetu. Ale nie żałuję ani złotówki, bo wiem, że tych nie ma szans powtórzyć w żadnym zakątku świata.

Czy Laponię da się zwiedzić budżetowo?

Najpierw trzeba określić co oznacza dla nas budżetowo. Trzeba być jednak świadomym, że Laponia to nie Turcja czy Egipt, gdzie zapłaci się 1500 zł w wersji budżetowej. Ale jedno jest pewne. Wcale nie trzeba wydawać 15 tysięcy na tygodniowy pobyt tam! Jeśli chodzi o koszty, powstanie osobny post żeby to podsumować.

Mam nadzieję, że ten wpis pomoże w zaplanowaniu wyjazdu do Laponii, bo warto! Już niedługo pojawią się kolejne wpisy. Podsumowanie i kosztorys, Laponia samochodem i atrakcje tej krainy!

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.