Europa,  Hiszpania,  Majorka,  Podróże

NAJPIĘKNIEJSZE MIASTECZKA PASMA SERRA DE TRAMUNTANA

Przepiękne stare miasteczka, zbudowane z kamienia, klimatyczne wąskie uliczki, wystawione donice z kwiatami wzdłuż nich, drewniane okiennice, wiszące pranie.. To wszystko w otoczeniu gajów pomarańczowych i cytrynowych. Miasteczka położone w paśmie gór Serra de Tramuntana mają niepowtarzalny klimat.

Będąc na Majorce, uważam za konieczność odwiedzenie tych miasteczek. Większość turystów jednak skupia się tylko na Sóller i ewentualnie Valldemossie. Ja mam propozycję jeszcze dodatnia do tego duetu kilku innych perełek, mniej znanych, a równie pięknych.

Moja trasa obejmowała miejsca takie jak: Port de Sóller – Sóller – Fornalutx – Port Deia – Deia – Valldemossa.

Jak dojechać i gdzie zacząć?

Autem

Jeśli będziesz poruszać się autem, nie będzie problemu. Spokojnie wszystko będziesz móc zwiedzać we własnym tempie. Parkingów na obrzeżach miasteczek nie brakuje (przynajmniej poza sezonem).

Auto to najwygodniejsza opcja w tym przypadku.

Komunikacja publiczna

Jeśli jednak, tak jak ja, zdecydujesz się na zwiedzanie Majorki komunikacją publiczną, to spokojnie dasz radę. Nie dojedziesz jednak wszędzie i czasem będziesz musieć dostosować się do godzin autobusów, bo w niektóre miejsca nie jeżdżą za często.

Z Palma de Mallorca do Sóller dostać się można autobusem 204, jadącym bezpośrednio do Port de Sóller, lub numerem 203, który jedzie dodatkowo przez Valldemosse i Deia. Zwiedzanie najlepiej zacząć w Port de Sóller i skończyć na Valldemossie, bądź na odwrót.

Zabytkowy tramwaj

Ten jeździ na trasie Palma de Mallorca – Sóller (w sezonie) i na krótszej trasie Port de Sóller – Sóller.

W normalnych warunkach tramwaj zaczyna jeździć już w lutym. W tym roku niestety, przez brak turystów, planowany jest start dopiero na czerwiec.

Cena za przejazd na popularnej trasie Palma de Mallorca – Sóller to 25€ w jedną stronę, lub 32€ w dwie strony. W wysokim sezonie polecam rezerwować bilety z wyprzedzeniem. Wszystkie informacje, ceny i godziny znajdziesz: TUTAJ.

Jadzda tym tramwajem to atrakcja sama w sobie. Po drodze podziwiać można przepiękne krajobrazy, plantacje cytrusowe, góry.

Krótsza trasa, czyli Port de Sóller do Sóller kursuje regularnie. Jednak w kwietniu było bardzo mało kursów. Dokładnie tylko cztery. O: 8:00, 9:00, 11:00 i 12:00. Bilet za ten 5 kilometrowy odcinek to aż 7€ (alternatywa to oczywiście normalny autobus).

Port de Sóller

Właśnie tutaj zaczęłam swoje zwiedzanie. Przyjechałam autobusem numer 204 z Palmy. Przejazd zajął mi jakieś 40 minut.

Port de Sóller to nadmorska część miasteczka Sóller (oddalona o 5 kilometrów od Sóller).

Miasteczko ma przeuroczy klimat. Piękną promenadę wzdłuż morza, palmy zasadzone przy deptaku, plażę z pięknym piaseczkiem a obok port z łodziami. Wszystko w otoczeniu przepięknych gór i drzewek owocowych. To, co polecam robić w miasteczku, to poprostu przejść się wzdłuż promenady, napić się kawy i cieszyć widokami.

Port de Sóller polecam jako bazę wypadową jeśli ktoś chce skupić na zwiedzaniu okolic Serra de Tramuntana i trekkingach górskich. Z Port de Sóller można dostać się też łodzią do przepięknego miejsca: Sa Calobra.

Kolejny przystanek- Sóller.

Sóller

Jak dostać się do Sóller?

-Zabytkowy tramwaj (opisałam wyżej).

-Autobus (te jeżdżą jakoś co godzinę), ja zdecydowałam się właśnie na autobus. Chciałam tramwajem, ale spóźniłam się jakieś 5 minut.

-Trekking (idzie się jakąś godzinkę).

-Taxi (około 10€).

Co zwiedzić w Sóller?

Sóller to jedno z najpopularniejszych miasteczek na Majorce. W sezonie przybywa tu sporo turystów, powodem jest oczywiście urok miasteczka. Mimo swojej popularności, nie straciło wcale na wdzięku.

Sóller znajduje się w centralnej części gór Serra de Tramuntana, w dolinie o nazwie Velle de los Naranjos (co oznacza: Dolina Pomarańczy). Drzewka zobaczyć można tu wszędzie. Samo miasto otoczone jest plantacjami, w mieście na każdym wolnym skrawku rośnie jakieś drzewko. Powietrze tu pachnie poprostu pomarańczami!

Przede wszystkim, warto zobaczyć plac główny w Sóller, czyli Plac Konstytucji (Plaça Constitució), jest to przepiękne miejsce, otoczone uroczymi kamienicami, w których znajdują się sklepiki z pamiątkami, kawiarnie, czy restauracje. Na placu porozstawiane są stoliki. Na samym placu jest też kilka drzewek pomarańczowych. Pomiędzy rozstawionymi stolikami przejeżdża tramwaj! Tak- właśnie ten zabytkowy tramwaj. Punktem głównym na placu jest XIII wieczny kościół Església de Sant Bartomeu.

Od placu rozciągają się też wąskie uliczki, które tworzą labirynty po starym mieście. Sklepiki z pamiątkami, przyprawami, z wyrobami cytrusowymi, czy sklepiki z rękodziełem. Warto pospacerować po tej części miasta.

Jeśli lubisz sztukę, polecić mogę muzeum, które mieści się w budynku dworca w Sóller. Prezentowane są w nim prace Pablo Picasso oraz Joana Miro, wstęp jest bezpłatny.

Kolejnym punktem wyprawy było malutkie Fornalutx.

Fornalutx

Fornalutx to malutkie miasteczko, a w zasadzie wioska, która oddalona jest od Sóller o jakieś 5 kilometrów (pod górę).

Jak dostać się do Fornalutx?

Autem dojechać można bardzo szybko i sprawnie, jeśli jednak nie dysponujesz autem, nic straconego. Będzie ciężej, ale się da.

Autobus numer 232, który odjeżdża z Sóller i Port de Sóller (z żadnego innego miejsca nie ma połączenia). Przede wszystkim, problemem jest to, że dziennie są 3 kursy. do miasteczka. Autobusy odjeżdżają o 7:40, 12:40 i 17:45, to samo tyczy się powrotów, też tylko 3 kursy dziennie.

Mi te godziny w ogóle nie przypasowały. Mogłabym pojechać pierwszym, ale niestety w Sóller byłam koło 8 rano, a gdybym pojechała o 12, to nie zostałoby mi dużo czasu na kolejne punkty.

Na piechotę. W jedną stronę jest to około 5 kilometrów. Idzie się jakąś godzinkę. Trasa jest naprawdę w porządku. Jednak do miasteczka idzie się pod dość sporą górę. Powrót w dół, także całkiem przyjemnie.

Taxi. Koszt taksówki z Sóller- 10€, z Port de Sóller 17€.

O ile nie jeżdżę taksówkami, to nie mogłam pozwolić sobie na stratę dwóch godzin i pójść w obie strony na piechotę. Dlatego w pierwsza stronę, pod górę, pojechałam taksówką z Sóller. Wracałam na piechotę, tak dla wyrównania, żeby się opłacało. Mogłam poczekać godzinę na autobus (tyle samo prawie zajęło mi zejście do Sóller) jednak wtedy spóźniła bym się na autobus do Deia jakieś 5 minut i na kolejny musiała czekać 2 godziny. Co znów byłoby stratą czasu bo czas gonił.

Także jak widać, dojechanie do Fornalutx i ujęcie go w jakimś rozsądnym planie zwiedzania, bez samochodu jest ciężkie. Gdybym planowała raz jeszcze ten dzień, zaczęłabym od Fornalutx i pojechała tam pierwszym autobusem (o 7:40), więc z Palmy trzeba by wyjechać już o 7:00), wróciłabym na piechotę do Sóller a później z Port Sóller pojechała do Deia. Jednak 10€ za taxi to też nie jest jakaś zabójcza kwota, zwłaszcza jeśli dzieli się koszty na więcej osób.

Co robić w Fornalutx?

Fornalutx to malutka wioska, liczy nie więcej niż 700 mieszkańców! Myślę, że spokojnie mogłaby zostać okrzyknięta najpiękniejszą wioską w Hiszpanii! Co najpiękniejsze, jej charakter nie zmienił się od wieków. Wioska założona została ponad tysiąc lat temu, przez Arabów, którzy wykorzystywali tereny w okół do upraw. Nadal większość mieszkańców trudni się właśnie rolnictwem. Uprawą oliwek czy cytrusów. W późniejszym czasie wioska została podbita przez Katalończyków, którzy nadali jej właśnie taki wygląd i ten urok.

Co tam robić? Przede wszystkim, wybrać się na spacer, poszwędać się wśród tych uliczek. Tak jak wspomniałam wyżej, charakter Fornalutx od setek lat jest taki sam. Uliczki wyłożone kamieniami, stare budynki, donice z kwiatami na ulicach, mały placyk, na którym wypita kawa smakuje jak nigdzie indziej. Poza tym pięknie widoki i mnóstwo tras spacerowych i trekkingowych, które zaczynają się w Fornalutx. Z resztą, poniższe zdjęcia mówią same za siebie.

Port Deia

Kolejnym punktem wyprawy był Port Deia, czyli część portowa należąca do miasteczka Deia (port oddalony jest o jakieś 5 kilometrów od Deia).

Jak się dostać do Port Deia?

Autem, przede wszystkim, dojechać można wtedy praktycznie pod samą plażę. Są tam miejsca parkingowe, w sezonie płatne. Bezpłatnie auto można zostawić na górze, przy przystanku autobusowym, zanim skręci się w serpentynę prowadzącą do plaży.

Autobusem 203 z Sóller do Palmy przez Valldemosse (bądź w drugą stronę). Jadąc z Sóller należy wysiąść przystanek przed Deia – S’empeltada/ Port Deia, następnie jakieś 2 kilometry zejść na piechotę w dół (około 30 minut).

Co robić w Port Deia?

Przede wszystkim warto wybrać się tu dla widoków. Krystalicznie czysta woda, kameralna atmosfera. No i co tu mówić, poprostu jedna z piękniejszych zatoczek Majorki.

Hitem tego miejsca jest też restauracja Ca’s Patró March, czyli restauracja z przepięknym widokiem, jest ona bardzo instagramowa. Ceny są wysokie, ale obiad z takim widokiem musi być tego wart. Niestety w kwietniu tego roku restauracja była zamknięta.

Deia

Jak dostać się do Deia?

Trekking– z Port Deia można dojść piękna ścieżką trekkingową w godzinę. Ewentualnie wrócić 30 minut do przystanku autobusowego i podjechać jeden przystanek autobusem, ale uważam, że mija się to z celem.

Autobusem, jeśli jednak nie zdecydujesz się na odwiedzenie Port Deia, do Deia dojedziesz autobusem 302 z Palmy przez Valldemosse, lub z Port de Sóller.

Co robić w Deia?

Deia to kolejne piękne miasteczko (a w zasadzie wioska) na mapie Majorki. Stara zabudowa, kwiaty, drzewa cytrusowe, gaje oliwne. Deia jest malutkie, ale bardzo urokliwe. Stara zabudowa, wszystko zrobione z kamienia.

Miejsce to w przeszłości upodobali sobie przeróżni artyści. W przeszłości gościło tu wielu wybitnych artystów- poetów, pisarzy i malarzy. Co ciekawe, w poszukiwaniu natchnienia, do Dei przyjeżdżali Pablo Picasso, czy Santiago Rusinyola. Na dzień dzisiejszy Deia popularna jest wśród gwiazd. Nie brakuje w niej okazałych posiadłości należących do miliarderów lub gwiazd Hollywood. Warto zwrócić uwagę na hotel La Residencia, który niegdyś był dworem szlacheckim, dziś często znaleźć go można na listach „najlepszych hoteli na świecie”.

W tym momencie Deia to przede wszystkim raj dla osób, które chcą ciszy, spokoju, pięknych widoków. W miasteczku znajduje się kilka małych galerii sztuki, sklepików z ręcznie wykonywaną porcelaną, restauracje z przepięknymi widokami, a kameralna i spokojna atmosfera to największy atut tego miejsca.

Punkt widokowy– znajdziesz w samym centrum miasta! Ten punkt widokowy na miasteczko jest opisany na Google maps, jako „Mirador”.

Valldemossa

Jak się dostać do Valldemossy?

Do Valldemossy dojedziesz autobusem 302 z Palmy, lub z Port de Sóller (przez Sóller i Deia).

Co robić w Valldemossie?

Valldemossa, to drugie co do popularności miasteczko (zaraz po Palmie) na Majorce. Mnie to wcale nie dziwi. Piękne widoki, bogata historia, zabytki, zbiory artystyczne takich twórców jak: Pablo Picasso czy Joan Miró. Swoją posiadłość ma tutaj sam Michael Douglas!

Valldemossa to niewielkie miasteczko położone wśród gór Sierra de Tramuntana. Polakom miejscowość kojarzy się przede wszystkim, z Chopinem i George Sand, którzy spędzili tutaj zimę 1838-1839. Od 1930 roku co roku w sierpniu organizowany jest tutaj Międzynarodowy Festiwal Chopinowski.

Bardzo polecam spacer po miasteczku, zgubienie się w jego pięknych uliczkach. To chyba najlepszy sposób żeby poznać urok miasteczka i zakochać się w nim. Miejscowość jest prześliczna – pełna wąziutkich brukowanych uliczek, kamiennych domów z zielonymi okiennicami, kwiatów w donicach, spacerujących kotów. Krótko mówiąc- same przepiękne widoki.

Popularnymi atrakcjami Valldemossy są miejsca takie jak:

Dawny klasztor kartuzów – Real Cartuja de Jesús de Nazaret (kat. Cartoixa de Valldemossa). Chyba najbardziej charakterystyczny zabytek w mieście. Najpierw służył jako pałac królewski a później służył jako klasztor. W tym momencie znajduje się w prywatnych rękach. Co ciekawe, to właśnie w klasztorze kartuzów znajduje się druga najważniejsza na świecie kolekcja Fryderyka Chopina (pierwsze miejsce zajmuje ta w Warszawie).

Muzeum Chopina– to miejsce, gdzie Chopin spędził zimę z francuską pisarką Aurore Dupin, pomieszczenie do tej pory zachowane jest w oryginalnym stanie, stoi tam nawet fortepian. Wstęp płatny 4 EUR/os, dziecko do 10 lat 2 EUR).

Jardins Rei Joan Carles– urocze ogrody, idealne miejsce na krótki odpoczynek.

Ponadto w Valldemossie znaleźć można wiele muzeów i galerii sztuki. Warto wziąć pod uwagę takie miejsca jak: Museu Municipal Art Contemporani (Muzeum Miejskie Sztuki Współczesnej), Fundació Cultural Coll Bardolet, Museu Municipal.

Z Valldemossy pochodzi święta Catalina Tomas (Katarzyna z Palmy). Jest ona patronką Valldemossy, w całym miasteczku znaleźć można wiele tabliczek wmurowanych w ściany z ręcznie malowanymi scenami z życia świętej.

W Valldemossie spędzić można kilka godzin, ale i kilka dni. Zawsze znajdzie się coś do robienia. Valldemossa ma też swoją nadmorską część- Port de Valldemossa, jakieś 7 kilometrów od centrum miasteczka.

Podsumowanie

Jak widać pasmo górskie Serra de Tramuntana pełne jest przepięknych miasteczek i punktów. Moja wycieczka trwała jeden dzień. Była dość szybka. Tak naprawdę w tych miejscach spędzić można byłoby cały tydzień i nie byłoby nudno. Ja już wiem, że kolejny pobyt na Majorce, przeznaczę przede wszystkim na dokładne ekspolowanie właśnie tych terenów, moje ulubione miejsce na Majorce!

Travelholiku

Zapisz się teraz, aby otrzymywać treści, które uczynią Twoje podróże jeszcze bardziej niezapomnianymi!

We don’t spam! Read our privacy policy for more info.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *