Azja,  Jordania,  Podróże

PETRA | WSKAZÓWKI I INFORMACJE

Kto nie słyszał o Petrze? Chyba nie ma takiej osoby, starożytne miasto Nabatejczyków, jeden z siedmiu cudów świata, od 1985 r. Petra wpisana jest na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Swoim ogromem i majestatem onieśmiela przybyszów z całego świata, jest celem każdego, kto postanawia odwiedzić Jordanię, a także sąsiednie Państwa takie jak Egipt czy Izrael. Miasto owiane tajemnicą, przez długi czas utrzymywane jako sekret, dziś otwarte dla każdego kto ma ochotę zobaczyć jej piękno, mapa w dłoń i jesteście gotowi na jej odkrycie.

O tym jak zaplanować idealne wakacje w Jordanii przeczytasz we wpisie: JORDANIA | CO WARTO WIEDZIEĆ PRZED WYJAZDEM. Gotowy plan zwiedzania Jordanii znajdziesz we wpisie:JORDANIA W 7 DNI | TYGODNIOWY PLAN ZWIEDZANIA. A inne wpisy z Jordanii i miejsca warte odwiedzenia znajdziesz tutaj: JORDANIA.

Kiedy wybrać się do Petry, klimat

Moment żeby odwiedzić Petre zawsze jest dobry! Jednak wyróżnia się kilka okresów:

Najlepszy okres to wiosna: marzec – maj i jesień: październik – listopad. W tym okresie temperatury są bardzo przyjemne, wahają się od około 18-25 stopni Celsjusza, co pozwala na swobodne zwiedzanie.

Lato: czerwiec – wrzesień, w Petrze panują upały, leje się żar z nieba. Temperatury sięgają nawet 40 stopnii Celsjusza, co zdecydowanie utrudnia zwiedzanie.

Zima: grudzień – luty, to bardzo ryzykowna pora. Temperatury spadają nawet poniżej zera. Często pada śnieg a drogi zostają nieprzejezdne. My byliśmy w Petrze właśnie w lutym. Za dnia temperatura była przyjemna, około 10-12 stopnii Celsjusza (niech nie zdziwi was moja sukienka, pod spodem miałam założony komplet bielizny narciarskiej). W nocy zdarzyły się opady śniegu, było zimno. My mieliśmy szczęście bo dzień po naszym wyjedzie Petrę zamknęli właśnie ze względu na nieprzejezdne drogi, ponieważ w jeden dzień napadało tyle śniegu.

Jak dostać się do Petry?

Odcinek do Petry z Akaby to około 125 kilometrów, z Ammanu około 235. Trasa przechodzi prawie cały czas przez drogę szybkiego ruchu, praktycznie aż do zjazdu, później przychodzi w dość krętą i górzystą z pięknymi widokami. Zastanawiacie się jak dostać się do Petry? Jest wiele możliwości!

  • Auto – większość turystów przyjeżdżających do Jordanii wypożycza auto. To najłatwiejsza i najszybsza opcja. Zarówno z Akaby jak i z Ammanu do Petry dostać się można relatywnie szybko. Drogi są bardzo dobre, przy tym bardzo malownicze. Ceny za wypożyczenie auta w Jordanii zaczynają się nawet od 20-30 JOD za dzień.
  • Taxi – będąc w Akabie co chwilę byliśmy zaczepiani przez kierowców taksówek, którzy oferowali nam przejazdy do Petry. Koszt to 50 JOD w jedną stronę, lub 90 JOD, jeżeli chcesz żeby taksówka poczekała na Ciebie i wróciła tego samego dnia.
  • Busy turystyczne firmy JETT- odjeżdżają one zarówno z Ammanu (18 JOD) jak i z Akaby (12 JOD). Bilety należy rezerwować najlepiej dzień wcześniej.
  • Komunikacja publiczna– my skorzystaliśmy właśnie z tej opcji. Jest to najtańsza opcja, ale przy tym też nie jest najszybsza i najbardziej komfortowa. Autobusy odjeżdżają z głównego przystanku autobusowego w Akabie, czas odjazdu nie jest z góry ustalony. My przeszliśmy się dzień wcześniej wieczorem na przystanek, zapytaliśmy o której ma być autobus. Dostaliśmy odpowiedź, że teoretycznie o 7. Praktycznie odjazd następuje dopiero kiedy zbierze się odpowiednia ilość osób. My czekaliśmy do około 9 aż bus się zapełni. Przejazd kosztował nas jakieś 6 JOD za osobę (cena zależna jest od ilości osób).

1 JOD = 6 PLN
1 JOD = 1,3 €

Punkt widokowy na trasie Akaba – Wadi Musa

Gdzie się zatrzymać?

Bazą wypadową do zwiedzania Petry jest miasteczko Wadi Musa. Całe miasteczko nie jest jakoś specjalnie duże, ale warto zatrzymać się gdzieś w dolnych partiach, żeby mieć jak najbliżej do Petry.

Do rezerwacji hoteli polecam booking.com a do noclegów (pokoje, mieszkania) Airbnb i tutaj proszę promka dla Ciebie na pierwsze logowanie. Dostajesz nawet 250 PLN na pierwszy nocleg, a ja 50 PLN za polecenie, chyba warto? Zarejestruj się TUTAJ.

My zatrzymaliśmy się w hostelu ORIENT GATE. Całość była bardzo podstawowa, powiedzmy taka 1-2 gwiazdki. Jednak Pan, który tam pracował był niesamowicie pomocny, uśmiechnięty i życzliwy. Częstował herbatą, przygotował dla nas śniadanie na wynos, załatwił busa na kolejną trasę. Jednak nocleg tam traktowaliśmy tylko jako miejsce do spania a nie do wypoczynku, choć przyznam, że widok z balkonu robi wrażenie. No i dla nas istotna też była cena. W tym obiekcie nocleg w pokoju 2 osobowym to jakieś 20 euro.

W Wadi Musa jest dużo więcej obiektów, w których można się zatrzymać, od dużych popularnych jak Mariott czy Mövenpick, do małych lokalnych pokoi gościnnych.

Wszystko zależy od zasobności portfela i wymagań jakie macie.

Widok z naszego hostelu

Wadi Musa

W Wadi Musa, oprócz Petry nie ma w zasadzie nic więcej. Kilka kawiarni, restauracje, oczywiście słynny arabski Hamman. Kilka sklepików z pamiątkami, parę marketów i to wszystko. Miasteczko jest bazą wypadową do Petry i tak należy je traktować.

Kilka ujęć Wadi Musa:

Historia

Petra to starożytne miasto Nabatejczyków, położone na północno zachodnim skraju półwyspu Arabskiego. Miasto założone zostało w VI w. p.n.e, choć już wcześniej miejsce to zamieszkiwali ludzie. Jej rozkwit miał miejsce od III w. p.n.e do I w. p.n.e. Petra była wtedy stolicą królestwa i jednym z najpopularniejszych miejsc postojowych na Bliskim Wschodzie. Miasto znajdowało się na skrzyżowaniu dwóch ważnych szlaków handlowych. Jeden łączył Morze Czerwone z Damaszkiem, a drugi Zatokę Perską z Gazą na wybrzeżu śródziemnomorskim. Korzystne położenie sprawiło, że Petra była centrum handlu jedwabiem, kadzidłem czy przyprawami.

Z czasem jednak Petra popadła w zapomnienie. W związku z trzęsieniem ziemi w 363 r. n.e. miasto zostało w dużej mierze zniszczone. Przyczyniło się to do powolnego upadku Petry i jego opuszczenia przez mieszkańców. W VII wieku została podbita przez Arabów a później zajęli ją Krzyżowcy, następnie wojska Saladyna. Miasto popadało w ruinę aż w końcu zostało zapomniane. Przez kolejne 1500 lat nikt o Petrze nie słyszał. Była ona znana tylko i wyłącznie miejscowym Beduinom, którzy odstraszali, lub nawet zabijali wszystkich, którzy próbowali zbliżyć się do miasta.

To wszystko trwało bardzo długo, dopiero w 1812 roku Petre odkrył szwajcarski podróżnik Johann Burckhardt, słyszał on plotki o zaginionym mieście. Za cel wziął sobie on znaleźć to miejsce. Zabrał się do tego jak najlepszy profesjonalista. Nauczył się języka arabskiego, przestudiował Koran, przeszedł na Islam i przyjął nowe nazwisko Ibrahim Ibn Abdullah.

Później natomiast żeby dostać się do Petry użył podstępu. Obiecał swojemu beduinskiemu przewodnikowi złożyć ofiarę na grobie Aarona. To co zobaczył, przeszło jego najśmielsze oczekiwania, po przejściu wąwozu Siq, jego oczom ukazał się Skarbiec – najpolularniejsza budowla Petry. Najlepsze, że to był dopiero początek, sama mogę sobie wyobrazić jakie emocje musiały towarzyszyć mu w odkrywaniu tego tajemniczego miejsca.

Skarbiec, który zobaczycie zaraz po przejściu wąwozu Siq.

Zwiedzanie Petry

Trzeba zacząć od tego, że na zwiedzanie Petry potrzeba bardzo dużo czasu.

Godziny otwarcia:

6:00 – 18:00 latem

6:00 – 16:00 zimą

My w Petrze byliśmy już przed 6 rano, wyszliśmy po 16. Łącznie przeszliśmy prawie 30 kilometrów w jeden dzień. Na Petrę potrzeba czasu. Jest wiele pięknych szlaków idealnych na treking. To co obeszliśmy my, to tak naprawdę nic, żałuję, że nie kupiliśmy biletu na dwa czy trzy dni. Tam jest co robić!

Zwiedzanie zaczyna się przy Visitor Center, droga prowadzi do wąwozu Al – Siq, po przejściu wąwozu docieramy do najpopularniejszego miejsca na mapie Petry czyli Skarbca Al-Khazneh.

To miejsce jest praktycznie zawsze zatłoczone, nie da się zrobić tam zdjęcia czy po prostu cieszyć się widokiem. My mieliśmy szczęście, byliśmy tak tak wcześnie, że nie było praktycznie żadnych turystów, a Beduini dopiero zaczynali rozkładać swoje sklepiki z pamiątkami.

Ciekawostką jest, że większość Azjatów odwiedzających Petrę dochodzi tylko do tego miejsca, robi kilka zdjęć i wraca do autokarów.

Kiedy dojdziecie do tego miejsca, bądźcie świadomi, że z każdej strony będą Was nagabywać natrętni sprzedawcy, przewodnicy, którzy będą chcieli Was oprowadzić po Petrze czy pokazać za opłatą drogę na punkt widokowy, z widokiem na Skarbiec, czy zaproponują Wam zwiedzanie na osiołku. My im grzecznie podziękowaliśmy, mieliśmy mapy, które w zupełności wystarczyły.

Pierwsza trasa, którą przeszliśmy, to trasa do serca Petry, gdzie zlokalizowane są najważniejsze obiekty takie jak Ulica Fasad, czy Teatr, który mógł pomieścić nawet 4 tysiące widzów. Dalej znajduje się coś w rodzaju centrum. Pokręciliśmy się tam trochę, po czym postanowiliśmy wrócić się kawałek i przejść trasę zaznaczoną na mapie kolorem jasno zielonym.

Większość turystów tutaj kończy już eksplorację Petry, nie róbcie tego! Dalej nie będzie już tak komercyjnie jak w tym miejscu!

Punkt widokowy na Skarbiec

Trasa ta prowadzi na punkt widokowy, skierowany na Skarbiec Al-Khazneh. Trasa zaczyna się tuż za Grobowcami Królewskimi i prowadzi kamiennymi schodami praktycznie przez cały czas w górę. Droga jest dłuższa niż ta, którą Beduini chcą Wam pokazać przy skarbcu za opłatą. Całość pokonuje się w około półtorej godziny w jedną stronę, po drodze mijając piękne, wydrążone w skalę budynki, wiele schodów i pięknych widoków.

W miejscu docelowym znajduje się mały namiocik, kocyk, na którym można zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie, uroczy rudy kotek i Pan sprzedający herbatę. Po zrobieniu kilku zdjęć, usiedliśmy i napiliśmy się herbaty, nie mogąc uwierzyć w to co widzimy i gdzie jesteśmy. Po krótkim odpoczynku wróciliśmy do centrum Petry tą samą drogą.

Monastyr

W zasadzie plan został zrealizowany, a czasu zostało jeszcze sporo, zastanawialiśmy się na szybko, którą trasę moglibyśmy jeszcze przejść. Wybór padł na Monastyr! Jest to jedna z najdłuższych i najbardziej wymagających tras, całość pnie się dość ostro w górę, trasa prowadzi przez piękne widokowo tereny i zamieszkałe do dnia dzisiejszego budynki Petry. Nie raz zastanawialiśmy się, czy oby na pewno idziemy prawidłowo, na trasie nie było prawie ludzi! Coś niesamowitego.

Miejsce zdecydowanie warte zachodu! Monastyr Ad-Dajr jest równie majestatyczny co Skarbiec Petry, jednak nie aż tak popularny, ponieważ trasa wymaga wysiłku.

Monastyr

Po dojściu na miejsce, zrobiliśmy krótką przerwę, napiliśmy się kolejnej herbaty, obserwowaliśmy ludzi i to piękne miejsce. Bardzo cieszyliśmy się, że postanowiliśmy poświęcić Petrze więcej czasu i dojść tutaj. Robiło się już pomału późno, a przed nami było jeszcze kilka kilometrów drogi powrotnej. Wracaliśmy tą samą drogą, przy Skarbcu zobaczyliśmy po prostu tłumy. Byliśmy z siebie bardzo dumni, że wstaliśmy przed wschodem słońca i ominęliśmy tłumy turystów.

Nas zauroczyła Petra i jeżeli jeszcze kiedykolwiek wybierzemy się do Jordanii, to kupimy bilet 2 czy 3 dniowy. Jeżeli jednak zależy wam na tym, żeby zobaczyć tylko główne i najbardziej charakterystyczne punkty, to jeden dzień w zupełności wystarczy. Jakieś 6h i można mieć wszystkie must see odhaczone.

Zostawię Wam jeszcze tutaj kilka zdjęć z trasy, którą pokonaliśmy.

Petra by night

Doskonałym dopełnieniem wizyty w Petrze będzie wizyta tam po zmroku. „Petra by night” bo właśnie tak nazywa się ten Event to możliwość zobaczenia Petry w ciemności, oświetlonej blaskiem gwiazd, księżyca i porozstawianych świec.

Całość zaczyna się w Visitor Center, stąd rozpoczyna się też ścieżka oświetlona świecami, prowadzi przez wąwóz Al Siqu aż do Skarbca. Wszystko po drodze jest magicznie oświetlone. Po dotarciu do Skarbca czeka na Was hipnotyzujące przedstawienie dotyczące początków Petry, dźwięki beduińskich instrumentów tworzą nastrojową muzykę, która odbija się od skał. Słodka herbata i niezapomniany widok na majestatyczną fasadę Skarbca. A to wszytko w otoczeniu blasku setek rozstawionych w około świec.

Petra by night zaczyna się o godzinie 20:30 i trwa do około 22:30.

Teraz czas na trochę krytyki, to, co nie do końca spodobało mi się w całej tej atrakcji to fakt, że po dotarciu do Skarbca nagle zaczął on być oświetlany kolorowymi laserami, nie mam pojęcia kto wpadł na tak głupi pomysł, dlaczego ktokolwiek zatwierdził ten pomysł, psuje to całkowicie całą magię tego miejsca, jako miejsca mistycznego, starożytnego… Ale jednak oświetlonego różowymi laserami. Po za tym szkoda, że nikt nie wpadł na to żeby zrobić limity uczestników, ja byłam w Petrze w lutym, więc poza sezonem. Mimo wszystko ludzi był ogrom, nie do końca można było poczuć tę magię, zwłaszcza kiedy co chwilę świecił ktoś w twoja stronę latarką, lub używał flesha do zdjęć. Uważam, że bilet był na tyle drogi, że można by było organizację dopracować trochę lepiej.

Tipp: Najlepsze miejsce do zrobienia sobie zdjęć bez innych ludzi jest na samym tyle. Po dotarciu do Skarbca, pierwsze osoby zajmują wyznaczone miejsca. Pozostałe osoby, dla których nie starczy miejsc, idą na sam przód, więc znów opłaca się być z tyłu.

Petra bilety

Bilety do Petry są bardzo drogie, mówiąc „bardzo” na myśli mam bardzo.

Zwiedzanie Petry:

  • 1 dniowy bilet: 50 JOD (280 zł)
  • 2 dniowy bilet: 55 JOD (305 zł)
  • 3 dniowy bilet: 60 JOD (335 zł)

Wyjątkiem jest kiedy przyjedziemy do Petry na wycieczkę jednodniową, nie spędzając w samej Jordanii minimum 2 dni. Wtedy bilet kosztuje 90 JOD (502 zł!).

Różnica jest też dla osób, które zdecydowały się na zakup Jordan Pass, w cenie Jordan Pass jest m.in. bilet wstępu do Petry, wizę i darmowy wstęp do ponad 40 atrakcji Jordanii.

  • 1 dzień Jordan Pass + Petra: 70 JOD (390 zł)
  • 2 dni Jordan Pass + Petra: 75 JOD (420 zł)
  • 3 dni Jordan Pass + Petra: 80 JOD (445 zł)

Dzieci do lat 12, tak w Petrze, jak w całej Jordanii, mają darmowy bilet wstępu do wszystkich atrakcji.

Petra by night: 17 JOD (95 zł) – ta atrakcja nie jest wliczona w Jordan Pass!

Wskazówki

  1. Weźcie koniecznie wygodne buty, żadne sandałki, klapeczki nie dadzą rady! Trampki to minimum, najlepsze byłyby buty trekkingowe.
  2. Poza sezonem w zimie rano bywa bardzo zimno. Nas rano spotkał śnieg. Po południu jest ciepło, ubierzcie się na cebulkę. Niech was nie zdziwi moja sukienka na zdjęciach, pod spodem miałam narciarską bieliznę termoaktywną.
  3. W lato panują tam ogromne upały, ale nie zapomnijcie mimo wszystko o odpowiednim ubiorze.
  4. Dużo wody! Weźcie duże plecaki i zapakujcie tam dużo wody.
  5. Prowiant, po drodze nie ma wielu sklepików gdzie można kupić coś do jedzenia. Dobrze jest mieć ze sobą jakieś przekąski.
  6. Zwiedzanie zacznijcie jak najwcześniej rano, dzięki temu uniknięcie tłumów przy głównej atrakcji Petry, czyli Skarbcu.
  7. Nie trzeba płacić nikomu jako przewodnikowi, choć możliwe, że miejscowi będą próbować wam to wmówić.
  8. Na punkt widokowy z widokiem na Skarbiec wiedzie zielony szlak. Całość można przejść w 2h. Krótsza trasa jest możliwa. Przy Skarbcu Beduini będą Wam proponować przejście schodami na górę, oczywiście za opłatą. Tym sposobem w 20 minut możecie być na górze. Niestety, nie mam pojęcia czy tymi schodami można wejść indywidualnie, ponieważ kiedy tylko będzie się próbowało, Beduini zaczynają zachowywać się agresywnie.
  9. Petra czynna jest w lato do 18:pp, w zimę do 16:00. Nikt tego nie kontroluje. Jeżeli zostaniecie dłużej to nic się nie stanie.
  10. Zwierzęta w Petrze są okropnie traktowane, nie korzystajcie z tych „rozrywek”!
  11. Weźcie ze sobą jakieś przekąski dla psów, miseczkę i wodę.. W Petrze jest masa bezdomnych zwierząt, psów, które rozmnażają się bez kontroli. W lato była tam po 40 stopni i nie ma łatwego dostępu do wody. Chociaż tyle można zrobić dla tych zwierząt.
Podsumowanie

O tym jak zaplanować idealne wakacje w Jordanii przeczytasz we wpisie: JORDANIA | CO WARTO WIEDZIEĆ PRZED WYJAZDEM. Gotowy plan zwiedzania Jordanii znajdziesz we wpisie:JORDANIA W 7 DNI | TYGODNIOWY PLAN ZWIEDZANIA. A inne wpisy z Jordanii i miejsca warte odwiedzenia znajdziesz tutaj: JORDANIA.

Travelholiku

Zapisz się teraz, aby otrzymywać treści, które uczynią Twoje podróże jeszcze bardziej niezapomnianymi!

We don’t spam! Read our privacy policy for more info.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *