Ameryka Środkowa,  Meksyk,  Podróże

MEKSYK – JUKATAN NA WŁASNĄ RĘKĘ | CO MUSISZ WIEDZIEĆ

Masz ochotę na niekończące się plaże, bajeczny podwodny świat, kulturę Majów i czystą rasość z życia? W takim razie Półwysep Jukatan w południowym Meksyku jest właściwym miejscem dla Ciebie! Kolorowe miasteczka, błękit Morza Karaibskiego, muzyka, przepyszne jedzenie i bogata historia. Witamy na Jukatanie!

Meksyk w ostatnim czasie bardzo zyskał na popularności. Wszystko spowodowane praktycznie zerowymi restrykcjami na miejscu i łatwością wjazdu w czasach pandemii.

Marzyłam o tym kierunku już od dawna. Meksykańska kuchnia to od zawsze- moja ulubiona kuchnia! Dodatkowo wakacyjny vibe, hiszpańskie rytmy, morze Karaibskie, bogactwo kultury i mnogość zabytków to przepis na idealne wakacje.

Od razu wiedziałam, że jeśli mam się wybrać na Jukatan (tak będę upraszczać dwa regiony, które odwiedziłam: Jukatan i Quinta Roo), to chcę to zrobić na własną rękę żeby zobaczyć jak najwięcej. Zostać w jednym miejscu- to byłby grzech!

Gdzie znajduje się Jukatan?

Półwysep w Ameryce Środkowej, oblany wodami Morza Karaibskiego i Zatoki Meksykańskiej.  Półwyspem Jukatan określa się tak naprawdę dwa stany w Meksyku: Jukatan i Quinta Roo.

To właśnie tu znajdziesz najpopularniejsze kurorty Meksyku jak Cancun, Playa del Carmen czy instagramowe Tulum, do którego tłumnie uderzają sławy z całego świata. To właśnie też tutaj znajdziesz najpiękniejsze plaże, błękit Morza Karaibskiego i pozostałości kultury Majów jak na przykład: Chitzen Itza (jeden z siedmiu nowych cudów świata), ale nie tylko!

Półwysep Jukatan w południowo-wschodnim Meksyku jest niezwykle popularnym celem podróży. Region posiada rozbudowaną infrastrukturę turystyczną, która rozciąga się od Cancún przez wybrzeże po ląd. Stolica Jukatanu to miasto Merida, je akurat ominęłam, ale podobno nie mam czego żałować.

Jak się tam dostać?

Oczywiście samolotem. Jest wiele linii lotniczych, które oferują loty na półwysep Jukatan. Lotnisko- Cancun (CUN). W okresie zimy, z wielu miast w Polsce latały bezpośrednie czartery z Rainbow Tours.

Regularne linie lotnicze z Polski nie oferują bezpośrednich lotów. Warto przemyśleć podróż z Niemiec. Z Frankfurtu dolecisz bezpośrednio na przykład linią Condor (ja tak leciałam).

Lot Condorem trwał około 11h. Za bilet dałam 740€ w dwie strony. Nie była to okazja życia, ale przez popularność tego kierunku w tym okresie- i tak dobra. Samą linią lotniczą jestem trochę rozczarowana. Proste posiłki, 2 filmy, praktycznie wszystko dodatkowo płatne.

Jeśli nie jest dla Ciebie problemem lot z przesiadką to znajdziesz wiele innych możliwości. Z tego co zauważyłam, najtaniej wychodzą bilety przez USA.

Czy potrzebna jest wiza?

Nie ma obowiązku wizowego dla obywateli polskich w przypadku pobytów turystycznych, prywatnych lub służbowych nie przekraczających 180 dni.

Wszyscy obcokrajowcy są zobowiązani do wypełnienia Formularza Migracyjnego (Forma Migratoria Múltiple – FMM), który w przypadku podróży samolotem rozdawany jest na pokładzie.

Uwaga: dokument ten będziesz potrzebować także przy wyjeździe, dlatego nie zgub go! W przypadku zguby musisz liczyć się z grzywną, która minimalnie wynosi 30USD.

Jak poruszać się po Jukatanie?

Przetestowałam chyba wszystko. Komunikację publiczną dla lokalsów, turystyczne autobusy Ado (i podobne), wypożyczone auto, wózek golfowy, taksi, a nawet próbowałam z auto stopem.

Komunikacja miejska

Muszę przyznać, że tu byłam bardzo pozytywnie zaskocznona. Po całym półwyspie można poruszać się bardzo sprawnie turystycznymi autobusami Ado. Te bardzo polecam. Są czyste, wygodne, klima, wifi i wszystko co potrzeba (coś ala nasz Flix Bus), punktualność także oceniam na plus. Ceny także są bardzo uczciwe. Bilety możesz kupić przez aplikację Ado, albo w okienkach na dworcach (bywają długie kolejki), dlatego polecam online.

Ja sama przejechałam Ado: Cancun lotnisko – Tulum, Tulum – Limones, Mahahual- Bacalar, Tulum- Chicquila (port na Holbox), i powrót Chicquila- Cancun.

Wypożyczenie auta

Kolejne bardzo pozytywne zaskoczenie. W połowie wycieczki dołączyli do mnie przyjaciele, z którymi wynajęłyśmy auto. Na 4 osoby opłacało się, zwłaszcza, że kolejne dni obfite były w zwiedzanie.

Drogi na Jukatanie i styl jazdy Meksykanów okazały się dużo lepsze niż sobie wyobrażałam. Drogi- dobry stan, między miastami pusto, prosta droga. W miastach panuje kulturalny ruch drogowy, nie trąbią, nie pchają się. Jedyne na co trzeba uważać to jednokierunkowe uliczki, tych jest mnóstwo i łatwo idzie się pogubić.

  • Warto mieć przygotowane jakieś 300 pesos na łapówkę w razie czego
  • Pamiętaj o międzynarodowym prawo jazdy!
  • Uważaj na progi zwalniające- wszędzie, nie są tak łatwo widoczne
  • Uwaga na uliczki jednokierunkowe w miastach, czasem idzie się zamotać
  • Paliwo to koszt ok 4 zł za litr
  • Auto na tydzień z pełnym ubezpieczeniem kosztowało około 280 euro
  • Na stacjach benzynowych tankuje obsługa, zwróć uwagę czy licznik jest wyzerowany, bo podobno zdarzają się oszustwa na turystach, pamiętaj o napiwku!
  • Parkować w miastach można tam, gdzie linia na krawężniku jest biała, tam gdzie linia jest żółta- jest to zabronione

Auto uważam za naprawdę dobre rozwiązanie, niestety nie wszędzie da sie dojechać komunikacją miejską (np niektóre cenoty czy Rio Lagartos z Valladolid tak żeby zdarzyć na wschód słońca. To też spora oszczędność czasu.

Gdzie się zatrzymać?

Jedno jest dla mnie pewne. Omijaj tłoczno kurorty jak Playa del Carmen czy Cancun. Przejeżdżałam przez nie I jeśli mam być szczera, przypominały mi polskie Mielno, z trochę ładniejszym kolorem morza. Ale tak to tandeta, impreza, i masa turystów.

Co ja polecam?

  • Tulum– ale wcale nie zone hotelare z fancy hotelami. Ja polecam Pueblo, gdzie ceny są 3 razy niższe, panuje lokalny klimat a do Tulum dojedziesz np. na rowerze w 20 minut.
  • Mahahual– mała wioska rybacka z typowo karaibskim klimatem. Dla mnie mega!
  • Bacalar– Laguna Bacalar to jest cud! Jeszcze wcale nie tak popularna jeśli chodzi o turystykę, a kolor wody to czysty błękit. Jedno z najpiękniejszych miejsc na Jukatanie!
  • Valladolid– najlepsza baza wypadowa do zwiedzania perełek Jukatanu! Samo miasteczko zbudowane jest w kolonialnym stylu, stąd łatwo dostać się do najpiękniejszych cenot, Chitzen Itza, Izamal, Rio Lagartos czy Las Coloradas.
  • Holbox– mój numer jeden! Pokochałam tę wyspę za dosłownie wszystko! Brak samochodów, asfaltu, kolory, muzykę, najpiękniejsze plaże!
  • Isla Mujures– trochę za turystyczna dla mnie, ale to idealne miejsce jeśli chcesz nurkować! Kolor wody tutaj to chyba najpiękniejszy na Jukatanie.

Na ile dni się wybrać?

Byłam na Jukatanie łącznie 15 dni. Wystarczyło.. żeby się zakochać i chcieć wrócić. Nie wystarczyło żebym zobaczyła wszystko co chciałam i przy tym odpoczęła! Myślę, że 2 tygodnie to minimum, ale najchętniej spędziłabym tam miesiąc. Wtedy zahaczyłabym jeszcze o Cozumel, Akumal z żółwiami, Punta Allen, Chetumal czy Meride. Przy tym zostałabym dłużej na Holbox i Isla Mujures.

Kiedy się wybrać?

Jukatan jest kierunkiem całorocznym, choć są delikatne różnice jeśli chodzi o pory. Wiem, że sporym problemem dla wielu może być występowanie alg morskich na wybrzeżu. Ogólnie nie ma stałej pory kiedy one się pojawiają, ale mniej więcej okres kwiecień do sierpnia i lisopad- grudzień. Będąc w maju 2022, mieliśmy z nimi do czynienia, głównie w Mahahual i Tulum. Holbox czy Isla Mujures były wolne od alg. Jednak miej na uwadze, że to są niewiadome. Te nie występują tylko w miejscu x i losowo zdarzyć mogą się wszędzie. Wszystko zależy od prądów morskich. Pamiętajmy jednak, że to część natury, dla której przecież prawdopodobnie odwiedzamy półwysep.

Pora deszczowa przypada na nasze lato, czyli mniej więcej okres od maja do października, to też okres huraganów na Karaibach. Oczywiście nie znaczy to, że leje bez przerwy. Nie. Ja będąc na początku maja nie miałam ani jednego deszczowego dnia. Ogólnie robi się wilgotno, gorąco i pada więcej niż w porze suchej, ale dalej liczyć możesz na słońce! Plus jest taki, że jest wtedy zdecydowanie trochę taniej!

Ceny na Jukatanie

Uważam, że ceny na Jukatanie wcale nie są najniższe. Podobno odkąd Meksyk stał się tak popularną destynacją to wzrosły znacząco. Myślę, że można by porównać spokojnie do polskich cen, może odrobinę taniej.

Choć z drugiej strony też zależy gdzie. Ceny w Tulum (Zona Hotelara) są zdecydowanie zawyżone, jak w Pueblo płaciłam 20 peso za taco, tak w Zona Hotelara 90.. Typowy street food jest tani. Jeśli idziesz do restauracji o europejskim poziomie, takich też cen się spodziewaj.

Noclegi- były tańsze i droższe. Do droższych miejsc należał np. Holbox, Tulum (zona hotelara), czy Mahahual. Do tańszych Vallaloid czy Bacalar.

Większe wydatki to też atrakcje. Chitzen Izta sam bilet to około 40 euro. Nurkowanie około 130 euro, inne wycieczki całodniowe to też zawsze koszt około 100 euro.

Dolary, euro czy karta?

To czy weźmiesz ze sobą dolary czy euro nie zrobi tak naprawdę dużej różnicy. Pamiętaj jednak, że nie wszędzie będzie możliwość ich wymiany. O ile w Cancun, Playa del Carmen czy Tulum wymienić można je praktycznie na każdym kroku, tak np. w Valladolid był z tym problem. To samo w Izamal i innych mniejszych i mniej popularnych miejscowościach.

Nie będę pisała o kursie, bo ten się dynamicznie zmienia. Jeśli zastanawiasz się, czy opłaca się wymienić pieniądze od razu po wylądowaniu na lotnisku- tak, kurs nie jest wcale najgorszy, część na pierwsze 2/3 dni możesz spokojnie wymienić, zanim w stresie szukać będziesz kantoru.

Jeśli chodzi o banki- bardzo często nie ma w nich gotówki. Nam przytrafiało się to mniej więcej 50/50. W takim Mahahual czy na Holbox nie ma sensu być nastawionym, że „wypłacę z banku” bo jest jeden automat na całą wieś. Zazwyczaj pusty. W bankach potrafią być też spore kolejki. Lepiej wypłacać rzadziej a więcej.

Karta- kartą zapłacisz w markecie, na stacji benzynowej, ale rzadko kiedy w lokalnym sklepiku czy knajpce. Lepiej mieć przy sobie gotówkę. Częstymi w Meksyku są oszustwa polegające na skanowaniu karty przy płatności, dlatego odradza się takich płatności w niezaufanych miejscach. W Meksyku przydatne może okazać się konto walutowe jak na przykład Revolut, gdzie niewielką kwotę możesz od ręki wymienić na peso i płacić beż stresu, że z karty coś zniknie.

Czy to bezpieczny kierunek?

Wchodząc na MSZ i czytając komunikaty pewnie żaden człowiek o zdrowych zmysłach nie wybrałby się do Meksyku na własną rękę. Ja nie będę tutaj dyskutować z faktami, wszyscy wiemy, że kartele mają w Meksyku spore wpływy. Jednak sam Jukatan uważam za bezpieczny, jeździłam po nim przez kilka dni sama, także z koleżanką, później w grupie. Nigdy nie czuliśmy się zagrożeni, no dobra, ukradli mi rower, ale poza tym ludzie byli naprawdę kochani, pomocni, i z sercem na dłoni.

Uważam, że trzeba zachować normalne środki ostrożności, jak nie noszenie przy sobie dużej ilości gotówki, może nie obwieszać się w złoto i drogie marki, nie chodzić samemu po nocy w nieznane miejsca.

Dodać muszę, że w turystycznych miejscach jest sporo policji, która dba o bezpieczeństwo turystów.

Jedno jest pewne, zamykanie się w 5 gwiazdkowym resorcie na 3 spusty i nie wychodzenie za jego bramy jest grubą przesadą.

Internet w Meksyku

Jeśli chcesz mieć internet w Meksyku- polecam kupić kartę SIM. Ja wybrałam TELCEL, która jest najpopularniejszą siecią komórkową, zasięg był praktycznie wszędzie. Ja kupiłam pakiet 4,5 GB na 2 tygodnie i mi to wystarczyło. W każdym hotelu był dostęp do internetu. W restauracjach- tych dla lokalsów zazwyczaj nie, choć w turystycznych- owszem. Istotne info: nie kupuj karty SIM na lotnisku- oferują ją tylko prywatne osoby za ceny kilkakrotnie zawyżone. Lepiej kup w pierwszym miejscu docelowym. Ja do Tulum dojechałam o 22 i nie było problemu.

I love you Mexico!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.