Europa,  Finlandia,  Podróże

NOCLEG W IGLOO | LAPONIA

Są w życiu takie rzeczy, które poprostu trzeba zrobić. Jedną z takich, jest moim zdaniem nocleg w prawdziwym lodowym igloo na kole podbiegunowym, kiedy to na zewnątrz panuje minusowa temperatura a niebo rozświetla zorza polarna.

Kiedy kupiłam bilety do Laponii, od razu zdecydowałam, że rzeczą, którą chcę zrobić na miejscu jest: nocleg w igloo! W tym wpisie opowiem Ci o tym noclegu w prawdziwym lodowym igloo. Dowiesz się, gdzie takie znaleźć, ile to kosztuje, jak się do tego przygotować i najważniejsze- czy faktycznie jest to taki hardcore jak się wydaje?

Zanim jednak zaczniesz czytać ten wpis, zachęcam do zapoznania się z wpisem: „Laponia na własną rękę”, który pozwoli Ci zaplanować wyjazd do Laponii bez biura podróży.

Skąd pomysł na igloo?

Od zawsze było to moim marzeniem. Powiedziałabym, że od dziecka, ale zawsze jednak leżało gdzieś pośród tych nierealnych. Aż do czasu, kiedy to na Netflixie zobaczyłam program „The world’s most amazing vacation rentals” (sezon 1, odcinek 4), wtedy pomyślałam: woow, to byłaby przygoda! No i chyba zostało to w mojej podświadomości. Pół roku później, przy rezerwowaniu biletów do Laponii, zapomniałam o tym igloo kompletnie. Dopiero przy szukaniu „szklanego” igloo, trafiłam przez Airbnb na Lucky Ranch i stwierdziłam, że od szklanego igloo, wolę te lodowe. Zarezerwowałam i jakie było moje zdziwienie kiedy gospodarz napisał do mnie, że odcinek z igloo znajduje się na Netflixie! Polecam obejrzeć!

Gdzie znajduje się śnieżne igloo?

Takie miejsca możesz znaleźć w różnych częściach Laponii. Lucky Ranch znajduje się w Finlandii, około 100 kilometrów na północ od Rovaniemi, w miejscowości Pelkosenniemi (na jej obrzeżach). Dojazd jest prosty. Pelkosenniemi, to miejscowość dość turystyczna: jeśli lubisz jeździć na nartach czy desce, to tutaj znajdziesz stoki narciarskie. Są też przepiękne ścieżki trekkingowe i jeziora. Samo ranczo leży bezpośrednio nad jeziorem.

Lucky Ranch

Lucky Ranch, to miejsce dość podstawowe. Nie ma tu luksusów, ale moim zdaniem panuje przecudowna atmosfera. Kompleks składa się z budynku głównego, w którym znajduje się „restauracja”(podawane jest śniadanie), kominek, kanapy, łazienki, a także kilka łóżek, gdzie można się przenieść w nocy jeśli w igloo będzie za zimno. Oprócz budynku głównego jest dom właściciela, kilka domków na wynajem i w zimie kilka śnieżnych igloo. Te budowane są co roku od nowa. W styczniu 2022 było ich 3. Dwa razy 2 osobowe i jedno 4 osobowe.

Idąc kawałek dalej mijamy miejsce na ognisko, i prawdziwą fińską saunę i zamarznięte jezioro z dziurą w nim do morsowania.

Nocleg w igloo

Jak wygląda taki nocleg w igloo? Jeśli mam być szczera, trochę się tego obawiałam. Byłam wręcz pewna, że skończę na jednym z łóżek w budynku głównym. Na miejsce dojechaliśmy około godziny 17:00, do igloo udać można się było dopiero około 20:00. W sumie racja, co tam robić? Od 17 do 20 czas spędzić można w budynku głównym, można napić się herbaty, posiedzieć przy kominku itp.

Po 20:00 zebrałam się w sobie, ubrałam wszystkie najcieplejsze rzeczy, które miałam: (bieliznę termoaktywną, dodatkową parę spodni i kombinezon narciarski, wzięłam śpiwór (te są dostępne bezpłatnie dla gości), i poszłam do igloo. W igloo panująca temperatura to oko -10 stopni. Byłam pewna, że skończę prędzej czy później w budynku głównym. Zapakowałam się w śpiwór i próbowałam zasnąć. Już po 2 minutach okazało się, że jest mi o wiele za gorąco. Koniec końców zostałam w bieliźnie termoaktywnej i to w zupełności wystarczyło. Jedyny problem, który miałam, to twarz- trudno było mi się zdecydować: w śpiworze za ciepło, bez- za zimo. Jednak po 30 minutach zasnęłam i obudziłam się dopiero dnia nastepnego po 8 rano, co dla mnie było szokiem (że tak późno).

Rano czekał prysznic (łazienki są wspólne!) i śniadanie. Tu ode mnie wielki minus za śniadanie. Patrząc na to, ile kosztował nocleg, na śniadanie można byłoby zaoferować coś więcej niż tylko płatki, mleko, stary chleb i ser w plastiku. No, ale dobra, nie pojechałam tam się najeść. Przy śniadaniu wszystkie 3 pary, które tę noc spędzały w igloo, zgodnie stwierdziły, że było to super doświadczenie. Koniec końców nikt nie spędził nocy w budynku głównym.

Ile to kosztuje?

Za nocleg dla 2 osób na początku stycznia 2022 zapłaciłam 245€ ze „śniadaniem”. Czy to dużo? Dla mnie dużo, ale takie rzeczy w życiu robi się tylko raz. Tu jeszcze raz link do igloo: Lucky Ranch.

Sauna i wszelkie inne atrakcje są dodatkowo płatne. Sauna 30€ od osoby. Można zamówić też kolację z lokalnymi przysmakami, ta składa się z 3 dań, koszt 85€ za osobę.

Spacer do zamarzniętego wodospadu

Po śniadaniu mieliśmy jeszcze trochę czasu, gospodarz polecił nam spacer do zamarzniętego wodospadu w okolicy.

Pyhäkaste Waterfall to 17-metrowy wodospad płynący w Parku Narodowym Pyhä-Luosto. Wydaje mi się, że miejsce nie jest bardzo popularne, błądziliśmy szukając startu z godzinę. Jak się kogoś o drogę pytaliśmy to też bezskutecznie.

Keropirtintie 25, Pyhätunturi (Pelkosenniemi)
GPS: 67.01268 (N), 27.24334 (E)

Tu najlepiej zaparkować. Później trekking w jedną stronę to zaledwie 2,5km. Czyli w dwie strony około godzina, z przerwami ze 2 bo tak ładnie. Spacer jest bardzo malowniczy. Po drodze oczywiście są i miejscówki na ogniska.

Wodospad Pyhäkaste słynie przede wszystkim z wyjątkowej roli w historii kultury regionu. Wodospad, jezioro i przylegający grzbiet Uhriharju („Grzbiet Poświęcenia”) od setek lat były świętymi miejscami dla miejscowego ludu Samów. Do połowy XVI wieku, przed rozprzestrzenieniem się chrześcijaństwa, lud Samów z Lasu sprowadzał jelenie i ich poroże na Grzbiet Uhriharju, aby je złożyć w ofierze w nadziei na udane polowanie.

Więcej na temat Laponii i tego, co warto tam zobaczyć przeczytasz w zakładce: Laponia.

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.