FEHENDHOO | BAA ATOLL | MALEDIWY
Fehendhoo to najpiękniejsza wyspa lokalnych Malediwów! Tutaj poczułam się dosłownie jak w raju. Przepiękna laguna, krystalicznie czysta woda, sandbanki, dżungla i rowery – wszystko tworzyło idealne, rajskie Malediwy. Było tak spokojnie, jak w raju! Żałowałam, że tydzień tak szybko minął.
Na Malediwach spędziłam ponad 3 tygodnie. Odwiedziłam łącznie 9 lokalnych wysp, z czego na 5 z nich nocowałam. Nie zwiedziłam wielu atoli – byłam na Baa Atoll oraz Vaavu Atoll. Malediwy mają jednak tyle wysepek, że każdy z pewnością znajdzie tam coś idealnego dla siebie.
Z tego wpisu dowiesz się wszystkiego o Fehendhoo. Opowiem ci, jak dotrzeć na wyspę, gdzie nocować, co warto zobaczyć oraz o najpiekniejszych kolorach wody. Wyspa Fehendhoo to skarb na Malediwach, który zdecydowanie warto odwiedzić.
Nasz plan podróży po Malediwach obejmował: Male – Maalhos, Fehendhoo + Fulhadhoo – Fulidhoo i Felidhoo. Tak, można się w tym trochę pogubić przy wyspach na „F”!

Fehendhoo
Jak już wspominałam, Fehendhoo to moja ulubiona wyspa, a odwiedziłam ich aż 9! Na 5 z nich nocowałam, ale Fehendhoo to po prostu perełka.
Sama wyspa jest dość długa – ma „aż” 2,3 km długości, ale tylko 200 m szerokości. Miasteczko jest miniaturowe. Plaże na Fehendhoo są przepiękne: północna strona wyspy to głównie port i rafa koralowa (no dobrze, w porównaniu do Maahlos rafa nie była aż tak imponująca), natomiast południowa strona to długa, piaszczysta plaża -ogromna Bikini Beach, laguna sięgająca aż do sąsiedniej wyspy Fulhadhoo i sandbanki między wyspami.
Co świetne, wcale nie trzeba organizować wycieczek na sandbanki – wystarczy spacer przy odpływie, kajak albo SUP. Jak wspominałam, wyspa jest dość długa, więc na Bikini Beach jedzie się rowerem przez dżunglę – i to jest naprawdę super!
Baza noclegowa na Fehendhoo jest dość skromna, ale mieliśmy tam cudowny nocleg, o którym opowiem poniżej.




Sezon na Fehendhoo/ Baa Atoll
Najlepszy czas ogólnie: listopad – kwiecień
- pora sucha
- dużo słońca, mało deszczu
- idealne warunki plażowe i nurkowe
- wysoki sezon cenowy
Jak dostać się na Fehendhoo?
Speedboat
Speedboat kursuje bezpośrednio z lotniska w Malé lub z Male City.
Trasa: Male City – Airport – Goidhoo – Fehendhoo – Fulhadhoo
Z Male do Fehendhoo: 2 razy dziennie (oprócz piątku)
- Male City: 12:00, Airport: 12:15
- Male City: 15:30, Airport: 15:45
- Piątek: 15:00
Z Fehendhoo do Male: 2 razy dziennie (oprócz piątku)
- 07:10 i 12:30
- Piątek: 07:10
Czas przeprawy: ok. 1:45–2 h
Cena: 65 USD
Bilety zazwyczaj rezerwuje guest house.
Prom lokalny na Fehendhoo
Lokalne promy to najbardziej budżetowa opcja poruszania się po Malediwach. Niestety ciężko znaleźć jakiekolwiek informacje o lokalnych ferry w internecie. Sama szukałam ich długo. W każdym razie prom z Malé do Fehendhoo istnieje, ale kursuje tylko raz w tygodniu, więc trzeba dobrze zaplanować podróż.
Ja na Fehendhoo płynęłam z Maalhos. To, co wyczytałam przed podróżą lub co mi polecano, to przede wszystkim speedboat z Maalhos do Malé i dalej z Malé do Fehendhoo. Dla mnie nie miało to jednak dużo sensu, bo musiałabym podwójnie płacić. Dopiero będąc na miejscu okazało się, że mogę skorzystać z lokalnego ferry: z Maalhos do Edafushi, a potem z Edafushi na Fehendhoo.
Wyglądało to tak: nasz pensjonat w Maalhos poinformował nas, że prom z Maalhos na Edafushi odpływa ok. 10:00-11:00. Nasz host mógł śledzić go online i dzięki temu punktualnie zawiózł nas do portu. Bilet kosztował ok. 1-2 USD. Na Edafushi mieliśmy przesiadkę na kolejny prom, który odpływał ok. 3 godziny później. Bagaz mogliśmy zostawić na kolejnym promie, więc poszliśmy na lunch, do fryzjera i zwiedziliśmy wyspę. Prom do Fehendhoo odpływał po południu, a na miejscu byliśmy dopiero ok. 17:30.
Tak czy inaczej uważam, że było warto. Speedboat, który zabrałby nas z Maalhos do Malé, a potem dalej do Fehendhoo, też byłby czasochłonny, a my w ten sposób zaoszczędziliśmy trochę pieniędzy.
Uwaga: lokalne ferry nie kursują w piątki i w złe warunki pogodowe.




Nocleg na Fehendhoo
Na Fehendhoo baza noclegowa może nie jest zbyt rozbudowana, ale nam udało się znaleźć cudowny hotel! Miał wszystko, o czym mogliśmy tylko marzyć -mowa o hotelu Isla Retreat, który został otwarty w 2024 roku.


Isla Retreat to naprawdę wyjątkowe miejsce -czuliśmy się tam wspaniale. Pokoje, obsługa, jedzenie, atrakcje -wszystko było idealne! Zacznijmy od początku:
Hotel został wybudowany w bardzo ładnym stylu. Jest bardzo czysto. Obsługa jest przemiła, pomaga we wszystkim i przy tym jest bardzo uprzejma.
Restauracja -my wybraliśmy nocleg ze śniadaniem i to polecam najbardziej. Śniadania są przepyszne i serwowane w formie à la carte: można wybrać lokalne śniadanie malediwskie, omlet, Indian breakfast, English breakfast, gofry lub pancakes. Śniadania są nielimitowane! Na końcu wstawię menu -mając śniadania w cenie, nie trzeba się martwić dodatkowymi kosztami.


Kolacje -tutaj się wahałam, ponieważ dopłata 25 USD za osobę za wieczór to sporo. Dwa razy jedliśmy kolację à la carte w hotelu i wtedy płaciliśmy według cen restauracyjnych. Potrawy były bardzo dobre, ale faktycznie dość drogie.
Najbardziej podobało mi się to, że restauracja znajduje się na ostatnim piętrze -kolacje można jeść z widokiem na morze. Teoretycznie śniadania też były serwowane z widokiem, ale wtedy było już zbyt gorąco, aby w pełni z tego korzystać.

Minus: woda w lazience niestety ma lekko nieprzyjemny, jajowaty zapach. Obsługa jednak dba o to jak moze, do mycia twarzy czy zębów daje w łazience dodatkową wodę filtrowaną i regularnie wymienia ręczniki.
Atrakcje – hotel oferuje wiele atrakcji, w tym te wliczone w cenę: rowery, kajaki, SUP, kino na plaży, siłownię, teleskop, ping-pong oraz bibliotekę.
Płatne są wszystkie wycieczki, których jest sporo, a ceny są dość wysokie. My z hotelu wybraliśmy tylko wycieczkę na świecący plankton, a resztę wycieczek korzystaliśmy z wycieczek u lokalsow. Szczegóły opiszę przy punkcie „Co zobaczyć na Fehendhoo”.




Restauracje na Fehendhoo
Na Fehendhoo (listopad 2025) nie ma restauracji. Patrząc na Google Maps, byłam trochę zaskoczona i trudno mi było w to uwierzyć, ale to prawda. Jedyną opcją są kolacje w swoim hotelu albo odwiedzanie innych guesthouse’ów.
Jak już wspomniałam, w naszym hotelu Isla Retreat była możliwość wykupienia trzech posiłków dziennie albo pakietu śniadania + kolacje. My zdecydowaliśmy się tylko na śniadania. Kolacje jedliśmy w hotelowej restauracji à la carte. W Isla Retreat kolacje były bardzo dobre, choć raczej w stylu europejskim niż lokalnym.





Podczas naszego pobytu na Fehendhoo na kolacje chodziliśmy również do popularnego wśród Polaków Sky Village. Nie ma tam oficjalnego menu – każdego dnia serwowane jest to, co akurat ugotuje żona właściciela. Zazwyczaj są to świeżo złowione ryby, ryż, warzywa oraz lokalna zupa z tuńczykiem. Do tego zawsze podawany jest świeżo wyciskany sok, jakiś deser i woda. Za osobę płaciliśmy 18 USD. Co ważne -trzeba ich uprzedzić dzień wcześniej.


Co zobaczyć na Fehendhoo
Na Fehendhoo można korzystać z typowych atrakcji dostępnych na każdej malediwskiej wyspie. Są one dość powtarzalne, w zasadzie wszędzie wygląda to podobnie: wycieczki na snorkeling, żółwie, rejsy na delfiny, wędkowanie, a czasem a manty, jeśli pojawią się w okolicy. Wieczorem koniecznie zobaczy w porcie baby rekiny i plaszczki!
Jak już wspominałam, nasz hotel oferował wiele darmowych atrakcji, takich jak rowery, kajaki, SUP, kino na plaży, siłownia, teleskop, ping-pong oraz biblioteka.
Sandbanki -będąc na Fehendhoo, zaraz przy Bikini Beach wykształcił się świetny sandbank. Między wyspami Fehendhoo i Fulhadhoo jest ich więcej. Można tam spokojnie dopłynąć kajakiem lub SUP-em, a przy odpływie dojść do nich pieszo -woda sięga wtedy do pasa lub do kolan.

Na Fehendhoo wybraliśmy się na dwie zorganizowane wycieczki:
- Całodniowa wycieczka prywatna -Najpierw odwiedziliśmy Shark Point, gdzie mieliśmy okazję zobaczyć rekina i wraki dwóch statków, potem snurkowanie na rafie, a na koniec łowienie ryb tradycyjną malediwską metodą (na butelkę i żyłkę). Zrobiliśmy to z właścicielem Sky Village, u którego prawie codziennie jedliśmy kolacje. Cena za cały dzień dla naszej dwójki wyniosła ok. 130 USD.
- Wieczorna wycieczka na świecący plankton -organizowana przez nasz hotel Isla Retreat. Wypłynęliśmy po zmroku i przez ok. 30 minut pływaliśmy po środku świecącego planktonu. Bardzo magiczne doświadczenie, choć odbiegało od tego, co można zobaczyć na Instagramie czy zdjęciach z Google -wskakuje się w środek oceanu i macha rękami i nogami, wtedy widać świecący plankton. Na zdjęciach kamera prawie nic nie uchwyca. Cena: ok. 25 USD.



Coral Garden przy wyspie Fulhadhoo – wycieczki tam się odbywają, my wybraliśmy bezpłatną opcję i dopłynęliśmy tam SUP-em. SUP zostawiliśmy przy pobliskim sandbanku, a następnie popłynęliśmy do Coral Garden. Zorganizowane wycieczki kosztują ok. 30 USD za osobę.
Oczywiście jest wiele innych opcji. Poniżej zostawiam jeszcze listę wycieczek dostępnych z naszego hotelu. Właściciel Sky Village może zorganizować wszystko prywatnie i taniej.






Plaze na Fehendhoo
Na Malediwach (poza resortami) obowiązuje prawo szariatu, co oznacza, że w miejscach publicznych należy mieć zakryte ramiona i kolana. Dotyczy to również plaż! Jak to działa: Na każdej lokalnej wyspie turystycznej wyznaczona jest specjalna strefa zwana Bikini Beach. Jest ona zazwyczaj ogrodzona płotem z liści palmowych lub oddzielona roślinnością. Tylko tam możesz opalać się w stroju kąpielowym. Spacerując po wiosce czy idąc do portu, musisz sie zakryc.
Jeśli chodzi o Fehendhoo i kwestie plaż, zwłaszcza tych typu bikini beach, sytuacja wygląda naprawdę dobrze. Pod tym względem Fehendhoo wypada świetnie, ponieważ praktycznie cała południowa strona wyspy -zaczynając od miejsca, gdzie kończy się miasteczko, aż po sam cypelek – to strefa bikini beach. To prawie 2 km pięknej plaży! Również sandbanki pomiędzy Fehendhoo a Fulhadhoo znajdują się w obrębie bikini beach. Rano widać tylko niewielkie fragmenty, ale wieczorem sandbanki odsłaniają się w większej liczbie i robią naprawdę spektakularne wrażenie.
Północna strona wyspy, tam gdzie znajduje się rafa, jest już strefą publiczną -tam należy się zakrywać.
Na wschodniej części wyspy, w stronę sąsiedniej wyspy Ghoidhoo, znajduje się kolejna bardzo ładna plaża. Wieczorami tworzą się tam malownicze sandbanki. Jest to jednak plaża publiczna, z której korzystają lokalni mieszkańcy, dlatego obowiązuje tam zasada zakrywania się.




Fulhadhoo
Normalnie Fulhadhoo zasługiwałoby na osobny wpis, bo wyspa jest naprawdę piękna i bardzo popularna wśród Polaków! Jest jednak wyraźnie droższa niż Fehendhoo. Ma ładniejsze, dłuższe i szersze plaże oraz niesamowicie błękitną wodę.
My jednak wybraliśmy Fehendhoo i wcale nie żałuję -to, co było dla mnie najważniejsze, znalazłam właśnie tam.
Na Fulhadhoo wybrałam się dwa razy na jednodniową wycieczkę. Można dopłynąć prywatnym transferem (5min), lokalnym promem (15min), kajakiem albo SUP-em. Ja zdecydowałam się właśnie na SUP i od hotelu Isla Retreat do samego końca Fulhadhoo płynęłam około 1,5 godziny w jedną stronę. W pełnym słońcu było to momentami męczące, ale zdecydowanie była to przygoda! Po drodze mijałyśmy sandbanki, widziałyśmy żółwie i płaszczki. Warto.

Samo miasteczko jest moim zdaniem dość przeciętne. Też jest malutkie, ale mają kilka restauracji, sklepiki i miejsca z pamiątkami. Przyznam, że ucieszyłam się, kiedy wróciliśmy na Fehendhoo -jednak to właśnie ono podobało mi się bardziej.

Jeśli masz na Malediwach np. 10 dni, świetną opcją będzie połączenie tych dwóch wysp. To łatwe i bezproblemowe logistycznie rozwiązanie.



Podsumowanie
Koniecznie sprawdź kolejne wpisy dotyczące MALEDIWÓW! Znajdziesz tam nasz plan zwiedzania oraz opisy poszczególnych atrakcji, które udało nam się zobaczyć! Znajdziesz je tutaj: MALEDIWY.
Malediwy można też świetnie połączyć w jedną podróż ze Sri Lanką. Byłam tam kilka lat temu i bardzo polecam moje wpisy: SRI LANKA – WSKAZÓWKI I INFORMACJE|CO MUSISZ WIEDZIEĆ






