CORON | FILIPINY
Coron to jak lepsza wersja El Nido — z równie zapierającymi dech w piersiach krajobrazami, ale mniej zatłoczona i bardziej dzika. Woda w okolicy ma niesamowite kolory, od turkusowych odcieni po głęboką błękit, a majestatyczne klify wyrastają bezpośrednio z morza, tworząc widoki, które naprawdę zapierają dech w piersiach. To miejsce, które wciąż zachowuje swoją naturalną dzikość i autentyczność, oferując prawdziwą ucieczkę do rajskiego zakątka Filipin.
Na Filipinach spędziłam prawie miesiąc. Niestety, nie udało mi się zobaczyć wszystkiego, bo nawet życie nie wystarczyłoby, by odkryć wszystko, co oferują te wyspy. Nie udało mi się również odwiedzić wszystkich wysp, które chciałam zobaczyć. Mimo że miesiąc to sporo czasu, to wciąż za mało, by poznać Filipiny w pełni. Odwiedziłam wyspy: Siquijor, Bohol, Coron, Ekspedycja Coron-El Nido, Palawan – Balabac i Port Barton.
Z tego wpisu dowiesz się wszystkiego o Coron. Opowiem ci, jak dotrzeć na wyspę, gdzie nocować, jak się poruszać po Coron, co warto zobaczyć oraz o island hoppingach i najpiekniejszych kolorach wody. Coron to skarb Filipin, który zdecydowanie warto odwiedzić.



Jak dostać się na Coron?
Lotnisko na Coron nazywa się Port Lotniczy Busuanga-Francisco B. Reyes i jest chyba najmniejszym lotniskiem, jakie w życiu widziałam! Obsługuje tylko loty krajowe z Manilii i Cebu. Tak jak opisywałam w poprzednim poście, na Coron przylecieliśmy z Bohol, ale nie było lotów bezpośrednich. Mieliśmy przesiadkę w Manilii. Za bilet zapłaciłam około 50 euro. Dolecisz tam liniami Cebu Pacific, Philippines Airlines lub Air Asia.
To, co zaskoczyło mnie, poza tym, że lotnisko jest aż tak małe, to fakt, że po wylądowaniu, zaraz po wyjściu z lotniska, dostaniesz 100 takich samych ulotek od firm oferujących island hoppingi i wycieczki po okolicach. A potem zaczepi cię pan od organizowania transportu. Wyspa i lotnisko są tak małe, że busy współpracują z hotelami i dostają listę gości, którzy mają się pojawić, i na tej podstawie organizowany jest transport. Tego się nie spodziewałam, nawet myślałam, że to jakiś scam. Ale na lotnisku nie ma ani busów, ani tuk-tuków, tylko ten pan z busami, który wie o nas wszystko, haha. Za ten przejazd jest opłata, już nie pamiętam dokładnie ile to było, ale maksymalnie 5 euro.
Na Coron możesz dopłynąć także promem z Palawanu, z El Nido. Promy kursują codziennie w godzinach 12:30-16:00 z El Nido Ferry Terminal i dopływają do portu w Coron. Bilet kosztuje około 20€. Polecam kupić bilet wcześniej, bo liczba miejsc jest ograniczona i w sezonie może zabraknąć miejsc na ostatnią chwilę. Uwaga: jeśli pogoda jest zła, a morze zbyt wzburzone, promy mogą zostać odwołane.
Inną, najfajniejszą moim zdaniem opcją dostania się na wyspę jest ekspedycja! Do wyboru są 3- i 4-dniowe trasy z El Nido do Coron (i odwrotnie). Spanie w campach wśród przyrody! Chyba najlepsza część wycieczki po Filipinach, ale o tym opowiem w następnym wpisie!

Nocleg na Coron
To chyba była najcięższa misja – znaleźć jakiś fajny hotel na Coron. Niestety wybór nie jest wcale taki duży, a jakość obiektów pozostawia wiele do życzenia, jeśli nie chce się wydać dużych pieniędzy. Po dokładnym researchu zdecydowałam się na hotel The Ridge Coron. Spędziliśmy tam łącznie 5 nocy. 2 noce mieliśmy pokój standardowy – 55€ za dobę ze śniadaniem, a kolejne 3 noce pokój z widokiem na morze – również 55€ za dobę ze śniadaniem. Oczywiście polecam ten z widokiem na morze.
Hotel jest w standardzie, powiedziałabym, 3*. Ale ogólnie jestem pozytywnie zaskoczona, zdecydowanie na plus. Pokoje może nie są jakoś bardzo nowoczesne, ale to, co podobało mi się najbardziej, to jaka obsługa była uprzejma! Śniadania były też bardzo pyszne – do wyboru kilka opcji, więc można sobie wybrać. Polecam philippino breakfast – ryż, szarpana wołowina, jajko i smażony banan do tego! Pycha!
Kolejnym plusem jest to, że w hotelu jest darmowy tuk-tuk dla gości. Możesz bez limitu się nim poruszać, kierowca zawiezie cię do centrum i także odbierze! Było to dla nas bardzo wygodne, bo dzięki temu nie musieliśmy wypożyczać skutera.


Jak poruszać się po Coron
- Wynajem skutera – To najwygodniejsza opcja, jeśli chcesz swobodnie zwiedzać wyspę. Wypożyczenie skutera to koszt około 8-10 euro dziennie.
- Tricykle – To popularny sposób transportu na Coron. Tricykle to pojazdy przypominające tuk-tuki, które możesz wynająć na krótsze przejażdżki. Zawsze warto się targować o cenę, szczególnie jeśli planujesz dłuższą trasę.
- Taksówki – Choć dostępność taksówek jest ograniczona, w niektórych miejscach można je wynająć, ale cena może być wyższa niż w przypadku innych środków transportu.
My na Coron poruszaliśmy się tylko w zakresie: hotel-centrum-hotel i mieliśmy naszego darmowego tuk-tuka z hotelu, więc choćby dlatego mogę spokojnie polecić ten hotel. Było to bardzo wygodne, bo nie musieliśmy martwić się o transport. Jeśli planujesz głównie zwiedzanie okolicy i nie chcesz wynajmować skutera, to ta opcja jest idealna!

Pora sucha i pora deszczowa na Coron
Na Coron, podobnie jak na innych Filipinach, wyróżnia się dwie główne pory roku: porę suchą i porę deszczową.
- Pora sucha (od grudnia do maja) – Jest to najlepszy czas na odwiedzenie Coron, gdyż panuje wtedy ciepła i słoneczna pogoda, a opady deszczu są rzadkie. Średnia temperatura wynosi około 28-32°C, co sprzyja plażowaniu, nurkowaniu i zwiedzaniu. Pora sucha to także szczyt sezonu turystycznego, więc warto zarezerwować noclegi i transport z wyprzedzeniem.
- Pora deszczowa (od czerwca do listopada) – W tym okresie opady deszczu są częstsze, szczególnie w miesiącach od sierpnia do października. Warto dodać, że podczas pory deszczowej wyspa jest mniej oblegana przez turystów, co sprawia, że jest spokojniej, a ceny mogą być nieco niższe.
Byłam na Coron w listopadzie i mogę powiedzieć, że pomimo pory deszczowej, nie padało wcale. W ciągu dnia pogoda była świetna – słonecznie i ciepło, idealne warunki do zwiedzania.

Co zobaczyć na Coron
To, z czego słynie Coron, to przede wszystkim przepiękne laguny, niesamowity kolor wody, ogromne klify wylaniające się z wody oraz zatopione wraki statków, które można podziwiać nurkując lub snurkując. Dodatkowo, rafy koralowe! Niestety, te na Coron nie są w najlepszej kondycji, prawdopodobnie z powodu dużej liczby turystów, stosowania kremów z filtrem i innych czynników. Mimo to, widoki są nadal zachwycające, a okolice to prawdziwy raj dla miłośników podwodnych przygód!
Największą atrakcją na Coron są island hoppingi. Do wyboru macie Island Hopping A, B, C, D oraz Ultimate/Super Ultimate Tour – te same punkty zawierają wszyscy organizatorzy. Ceny są zbliżone, ewentualnie różnią się o około 50-100 peso, czyli 1-2 euro. My rezerwowaliśmy island hoppingi w hotelu, ponieważ mieli najlepsze ceny.
Zdecydowaliśmy się na Island Hopping A i B, ponieważ zawierały punkty, które najbardziej mnie interesowały. Island hoppingi zaczynały się około 8:00 rano – odbiór przez kierowcę w hotelu, potem tour, lunch na statku, a następnie powrót około 17:00 i odwiezienie do hotelu.

Island hopping A
Za ten island hopping w naszym hotelu zapłaciliśmy 1000 PHP, czyli około 16 euro (w mieście te same wycieczki sprzedawano za 1200 PHP). W cenie była całodniowa wycieczka, transfery oraz lunch. Dodatkowo można wypożyczyć przezroczysty kajak, co na cały dzień kosztuje tylko 200 PHP (około 4 euro). Maski do snurkowania są opcjonalnie dostępne za dodatkową opłatą – 100 peso (około 1,5 euro), ale my mieliśmy swoje.
Island hopping obejmuje takie punkty jak:
Las Isla de Coral – niewielka wyspa z przepięknymi rafami koralowymi, idealna do snurkowania i podziwiania morskiego życia.
Kayangan Lake – jedno z najpiękniejszych jezior w Filipinach, znane z niesamowitej, krystalicznie czystej wody, otoczone klifami.
Green Lagoon – malownicza laguna z zieloną wodą, idealna na snurkowanie i podziwianie podwodnego świata.
Quin Reef – rafy koralowe, które są idealnym miejscem do snurkowania, z różnorodnymi gatunkami ryb i kolorowymi koralami.
Atwayan Beach albo Shaniah Cottage – piękne plaże, które oferują możliwość odpoczynku i relaksu w cieniu palm.
Cyc Beach – urokliwa plaża, znana z białego piasku i turkusowej wody, doskonała do kąpieli i relaksu.









Island hopping B
Za ten island hopping w naszym hotelu zapłaciliśmy 1300 PHP, czyli około 20 euro (w mieście te same wycieczki sprzedawano za 1500 PHP). W cenie była całodniowa wycieczka, transfery oraz lunch. Dodatkowo można wypożyczyć przezroczysty kajak, co na cały dzień kosztuje tylko 200 PHP (około 4 euro). Maski do snurkowania są opcjonalnie dostępne za dodatkową opłatą – 100 peso (około 1,5 euro), ale my mieliśmy swoje.
Island hopping obejmuje takie punkty jak:
Barracuda Lake – jezioro otoczone spektakularnymi klifami, znane z ogromnych klifow podwodnych.
Skeleton Wreck – zatopiony wrak statku, który jest popularnym miejscem do nurkowania i snurkowania, pełnym morskiego życia.
Reef Garden – piękne rafy koralowe, które oferują wspaniałe warunki do snurkowania i podziwiania podwodnego świata.
Twin Lagoon – dwie połączone laguny, które można opłynąć kajakiem.
Banol Beach albo Shaniah Cottage – piękne plaże, które stanowią doskonałe miejsce na lunch, relaks i odpoczynek w tropikalnej scenerii.









Nurkowanie na Coron
Nurkowanie na Coron to prawdziwa gratka dla miłośników podwodnych przygód. Wyspa słynie z niesamowitych wraków statków, które zostały zatopione podczas II wojny światowej, a także z pięknych raf koralowych, lagun i jezior.
Pierwotny plan zakładał zrobienie kursu nurkowego na Coron, dlatego zatrzymaliśmy się tam aż na 5 dni. Niestety, po naszym małym wypadku na skuterze, mój chłopak był trochę poturbowany i nie był w stanie nurkować przez tyle dni, więc ostatecznie skończyło się na jednym dniu.
Wybrałam Reggae Dive Center i szczerze polecam! Mimo że nurkowałam już w wielu miejscach na świecie, takich jak Egipt, Jordania, Teneryfa czy Meksyk, to tutaj po raz pierwszy ktoś naprawdę szczegółowo wytłumaczył mi wszystko!
Coron zdecydowanie wygrywa i trafia na pierwsze miejsce wśród miejsc, w których nurkowałam. Wyprawa zabrała nas znacznie dalej niż klasyczne island hoppingi, a tamtejsza rafa koralowa była przepiękna i niezniszczona. W cenie wliczone były 3 nurkowania.
Widzieliśmy przepiękne, ogromne koralowce, 2 zatopione wraki statków oraz stworzenia wodne takie jak: żółwie, lionfish, barrakudy, morskie ślimaki (sea slug), cuttlefish, pufferfish i stonefish.
Cena za 3 nurkowania wynosiła 5800 PHP (około 90 €). W cenie były transfery i lunch.




Restauracje na Coron
Coron ma naprawdę wiele fajnych knajpek i restauracji. Przed wyjazdem zrobiłam dokładny research i wybrałam te najlepsze, dzięki czemu możesz skorzystać z moich poleceń i zaoszczędzić trochę czasu!
El Kuvo – Jedzenie było tutaj po prostu wyśmienite, klimat i wystrój przepiękne! Ceny były już trochę europejskie, ale zdecydowanie warto. Ja zamówiłam satay, którego znałam z Indonezji, i było pyszne. Mają też bardzo dobry deser halo-halo, który jest klasyką Filipin. Szczerze mówiąc, tylko tu mi smakował!
Deser halo-halo to klasyka filipinskiej kuchni, składająca się z różnorodnych składników, takich jak kruszony lód, owoce, żelki, fasola, mleko skondensowane i kulki lodów ze slodkich ziemniakow- ube.



AlFresco Coron – Fajna restauracja/bar z tarasem na dachu. Jedzenie jest bardzo dobre, a widok na zachód słońca sprawia, że koktajl smakuje wyśmienicie!



Inasal Eats Co. – Bardziej lokalne miejsce, ale byliśmy tu aż dwa razy! Zamówiliśmy rybę, która spokojnie wystarczyła dla dwóch osób. Posiłki są bardzo smaczne, bo za taką rybę i ryż zapłaciliśmy około 8 euro dla dwóch osób. Zdecydowanie warto.

Gavin’s Kitchen + Bar – Tu przyszliśmy, kiedy dopadł nas mały kryzys jedzeniowy i mieliśmy dość ryżu i azjatyckiej kuchni. Poszliśmy na zwykłego, ale niezwykłego burgera. Smak był obłędny, więc polecam to miejsce!

Coron Korean Resto – Koreańskie jedzonko na Filipinach! Ogólnie baaardzo dobre, a restaurację polecam, żeby złapać trochę różnorodności w kuchni.

Podsumowanie
Jeśli chcesz przeżyć najpiękniejsze island hoppingi, koniecznie wybierz się na Coron. Choć samo miasteczko nie zachwyca szczególnym urokiem, to miejsca, które tu odkryjesz, nie mają sobie równych.
Koniecznie sprawdź kolejne wpisy dotyczące FILIPIN! Znajdziesz tam nasz plan zwiedzania oraz opisy poszczególnych atrakcji, które udało nam się zobaczyć! Znajdziesz je tutaj: FILIPINY.






