Europa,  Kampania,  Podróże,  Włochy

CAPRI W JEDEN DZIEŃ- ATRAKCJE I INFORMACJE

Capri to mała włoska wysepka, pachnąca kwiatami i cytrynami. Homer nazwał właśnie Capri wyspą kwiatów. Wyspa ma do zaoferowania przepiękne widoki na zatokę Neapolitańską i Wezuwiusza w tle, a także cudowną artystyczną atmosferę. W przeszłości chętnie odwiedzana przez rzymskich cesarzy, dziś każdego dnia można spotkać na niej znane osobowości z całego świata.

W tym momencie sanowi swego rodzaju synonim luksusu. Wyspa jest jedną z najdroższych na całym świecie, śmiało można powiedzieć też, że jest jedną z najpiękniejszych na całym świecie. Capri było moim marzeniem, kiedy kupowałam bilet do Neapolu, wiedziałam, że muszę tam pojechać, choćby na jeden dzień!

Capri warto połączyć z Pompejami, o tych przeczytasz we wpisie: POMPEJE- INFORMACJE I CIEKAWOSTKI.  A także inne wpisy z Włoch i miejsca warte odwiedzenia znajdziesz tutaj: WŁOCHY.

Capri informacje

Capri to mała włoska wysepka, położona na morzu Tyreńskim, w zatoce Neapolitańskiej, należy do archipelagu wysp Kampańskich. Położona jest w pobliżu półwyspu Sorrento, którego niegdyś była częścią, z czasem jednak się od niego odłączyła. Wielkość Wyspy to zaledwie 10,4 kilometrów kwadratowych. Mimo niewielkich rozmiarów, bardzo ciężko zwiedzić ją całą w jeden dzień. Wyspa jest górzysta. Najwyższy szczyt nazywa się Monte Solaro i wznosi się na wysokość 596 m n.p.m.

Wyspa dzieli się na dwie części, są to dwa osobne miasta na wyspie, Capri i Anacapri. Wszystkie promy zatrzymują się na Capri.

www.worldatlas.com

Historia

W VII w p.n.e wyspa znajdowała się pod panowaniem greckim. Od 29 roku p.n.e znajdowało się w granicach Cesarstwa Rzymskiego. Capri była ulubionym miejscem na wypoczynek cesarzy rzymskich takich jak Oktawian August i Tyberiusz. Za sprawą Tyberiusza na wyspie powstało nawet 12 willi, które nazwał imionami bogów. Willi Po jego śmierci popularność Capri znacząco spadła, nikt wyspą się nie interesował. Do XIX wieku była dość zapomniana. Po tym czasie zrobiło się duże boom na wyspę. Wszystko za sprawą odkrycia Lazurowej Groty. Wyspa znów wróciła do łask. Od tego czasu wielu celebrytów spędza na wyspie swoje wakacje. Wielu ma tam swoje prywatne wille. Stąd ceny na Capri, są dużo wyższe niż we Włoszech kontynentalnych, zwłaszcza jeżeli chodzi o noclegi.

Jak się dostać na Capri

Samolot do Neapolu.

Na tę chwilę wiele linii lotniczych oferuje bezpośrednie przeloty z lotnisk w Polsce. Do Neapolu dolecieć można na przykład z Wrocławia, Krakowa czy Warszawy. Ceny za podróż w 2 strony zaczynają się już czasem nawet od 80 zł (za tyle kupiłam bielt na trasie Wrocław-Neapol-Wroclaw, 2 lata temu) oczywiście bez bagażu i poza sezonem. Lecąc w maju 2019, kiedy właśnie w planie było Capri, za bilet zapłaciłam około 220 zł. Regularna cena tanich linii lotniczych to coś około 250-300 zł.

Prom na Capri.

Następnym krokiem, kiedy już dostaniecie się do Neapolu, będzie kupienie biletu na prom. Prom na Capri wypływa z głównego portu w Neapolu. Ceny są naprawdę różne i nie wiem od czego to zależy. My na trasie Neapol – Capri – Neapol płaciłyśmy 32 euro za osobę w 2 strony. Płynęłyśmy promem firmy Caremar. Promy z Neapolu na Capri odpływają mniej więcej co godzinę. Prom płynie 80 minut. Szybszą, ale też droższą opcją jest wodolot.

Na Capri można dopłynąć także z innych włoskich miast, Amalfi, Positano i Sorrento również oferują przeprawy promowe na Capri.

Gdzie się zatrzymać?

Noclegi na Capri są bardzo drogie. Najtańsze zaczynają się od około 100 euro za dobę w pokoju 2 osobowym. Za pokój o dobrym standardzie, w dobrej lokalizacji jest to około 150 euro.

Mimo wszystko uważam, że warto się tam zatrzymać chociaż na jedną noc, żeby dokładniej poznać wyspę. Gdybyśmy miały więcej czasu to tak byśmy zrobiły.

Do rezerwacji hoteli polecam booking.com a do noclegów (pokoje, mieszkania) Airbnb i tutaj proszę promka dla Ciebie na pierwsze logowanie. Dostajesz nawet 250 PLN na pierwszy nocleg, a ja 50 PLN za polecenie, chyba warto? Zarejestruj się TUTAJ.

My jednak do dyspozycji miałyśmy tylko weekend, od piątkowego wieczoru, do niedzielnego popołudnia. Dlatego naszą bazą wypadową był Neapol, tam miałyśmy apartament, a na Capri przypłynęłyśmy tylko na jeden dzień.

Capri w jeden dzień?

Gdybym mogła coś zmienić w tym wyjeździe to pora, w której wyruszyłyśmy na Capri. Popłynęłabym już o 7 rano, żeby na wyspie być jak najwcześniej. Niestety, nam się nie udało, ze względu na pozostałe uczestniczki, które nie do końca chciały współpracować z moim planem i wstać tak wcześnie..

Nasz pierwszy dzień w Neapolu zaczęłyśmy od włoskiego śniadania i cappuccino. Po śniadaniu ruszyłyśmy do portu w Neapolu. Plan na pierwszy dzień to Capri!

W porcie byłyśmy mniej więcej o 10.30 rano (to już trochę późno biorąc pod uwagę czas, którego potrzeba żeby dostać się na wyspę). Kupiłyśmy bilety i o około 11:00 odpływał nasz prom na wymarzone Capri!

Podróż minęła dość sprawnie. Na pokładzie napiłyśmy się po lampce prosseco za naszą podróż. Mniej więcej dwie godziny później naszym oczom zaczynał pokazywać się ląd! Tak! To Capri!

Marina Grande – Port Capri

Na Capri dopłynęłyśmy dopiero około godziny 12:00. Pierwszym miejscem, które zobaczycie będzie właśnie Marina Grande, czyli miasteczko portowe położone na Capri. Tutaj właśnie przypływają wszystkie statki i promy, które cumują na Capri. Miasteczko jest piękne, kolorowe domki wyłaniające się z turkusowego morza, a wyżej króluje najwyższy szczyt Capri, czyli Monte Solaro, które wzięłyśmy sobie za cel. Całe wzgórze pokryte było przepiękną zielenią.

Po opuszczeniu promu, pierwsze co rzuca się w oczy to luksus. Butiki najlepszych projektantów jak Prada, Gucci czy inne tego typu, na które pozwolić mogą sobie tylko wybrani. Poza tym liczne restauracje z widokiem na morze, taksówki, które mogą zawieźć was dalej, w głąb wyspy.

My zatrzymałyśmy się tam, na krótką chwilę i udałyśmy się dalej, dochodząc do wniosku, że najpierw zobaczymy co trzeba, a potem przed promem powrotnym wrócimy tam jeszcze, posiedzieć na plaży.

Schody Fenickie – Scala Fenicia

Naszym głównym celem na Capri było Monte Solaro. Zdecydowałyśmy się tam dotrzeć o własnych nogach, przy tym podziwiać uroki Capri.

Całość trasy prowadzi w górę jakieś 4 kilometry. Mapa Google pokazuje, że trasę przejdzie się w około godzinę. Niestety przekonałyśmy się, że nie ma to absolutnie potwierdzenia w rzeczywistości. Całe szczęście wynagrodziły nam to widoki. W zasięgu wzroku znajduje się cała zatoka Ischia, Procida, Posillipo, przy dobrej widoczności widać też linię brzegową Neapolu i dumnie wnoszącego się na kontynencie Wezuwiusza.

Scala Fenicia to słynne schody łączące Capri z Anacapri. Do 1877, czyli do momentu wybudowania drogi, były jedynym łącznikiem między tymi dwoma miastami. Wcześniej transportowano nimi wszystko na drugą stronę wyspy, żywność, materiały budowlane i wszystko co do życia potrzebne. Jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić, trasa była bardzo wymagająca, schodów jest podobno 921, nie liczyłam, ale pamiętam, że było ich zdecydowanie za dużo. Przy tym wszystkim są bardzo wysokie, więc na pewno poczujecie mięśnie.

Zamek Barbadossa – Castello Barbadossa

Ruiny zamku znajdują się praktycznie po drodze, warto zboczyć kawałek z kursu i zobaczyć jeszcze to miejsce.

Zamek Barbarossa to Ruiny archeologiczne na Capri. Zamek jest znaczącym zabytkiem wyspy. Zbudowany został w X – XII w. w celu obrony przed Saracenami, którzy docierali również na Capri. Nazwa wzięła się od imienia pirata i admirała osmańskiego nazywanego Barbarossa co oznacza w dokładnym tłumaczeniu Rudobrody. Obiekt ten został zdobyty w 1535 przez Barbarossę i zniszczony w 1544 roku, później ruiny po prostu stały. W tym momencie znajduje się tam stacja ornitologiczna.

Anacapri

Po przejściu całych schodów, w końcu byłyśmy już po drogiej stronie wyspy, czyli Anacapri.

Anacapri jest znacznie spokojniejsze niż Capri. Pochodziłyśmy tu po wąskich uliczkach, zajrzałyśmy w każdy zaułek, podziwiałyśmy detale, budynki, wystawy sklepowe, te w większości zdobiły cytryny, czasem tak ogromne, że nigdy takich nie widziałam. W sklepikach można było kupić pamiątki, lokalnie wyrabiane produkty, obrazy, małe rzeźby. Motyw przewodni to oczywiście cytryny.

W Anacapri postanowiłyśmy się też zatrzymać żeby z coś zjeść i napić Aperolu w lokalu z pięknym widokiem na morze.

Tip: W wielu restauracjach ceny zachęcają, pizza za 6 euro w restauracji z widokiem na morze? Przecież to super cena, można powiedzieć jak wygrana w lotka, szkoda, że karty napoi nie było w menu, oczywiście o nią zapytałam, ale dostałam odpowiedź, że nie mają karty, ale mają wszystko do picia. Takim oto sposobem pod koniec, kiedy poprosiłyśmy o rachunek, okazało się, że kieliszek Aperolu kosztował 12 euro a małe piwo 6. Wyszłyśmy trochę zniesmaczone. Nie wstydźcie się po prostu pytać, żeby później się nie zdziwić.

Piazza Vittoria – Monte Solaro Chairlift

Z Anacapri na Monte Solaro kursuje specjalna kolejka. Wyciąg został wybudowany w 1952 roku, całkowicie odnowiony w 1998. Przejazd nią jest atrakcją samą w sobie, można podziwiać panoramę Capri i zatoki Neapolitańskiej z Wezuwiuszem w tle.

Bilet w dwie strony kosztuje 12 euro (cena z maja 2019), ewentualnie w jedną stronę 9 euro. W ciągu 13 minut jesteście na szczycie Monte Solaro.

Można oczywiście przejść trasę na nogach, jednak my nie miałyśmy już za dużo czasu, pogoda pomału zaczynała się psuć.

Monte Solaro

Po dziesięciu minutach dotarłyśmy na najwyższy szczyt Capri- Monte Solaro.

Monte Solaro wznosi się na wysokość 596m n.p.m. Na szczycie góry znajduje się znany ze wszystkich katalogów i folderów turystycznych, reklamujacych Capri- pomnik rzymskiego cesarza Oktawiana Augusta, a także piękny widok na charakterystyczne skały Faraglioni. Wysokość ich sięga 100 m. Jedna z nich posiada otwór, tworzący bramę, przez którą przepływają wszystkie stateczki i łodzie turystyczne. Jeżeli wybierzecie się na wycieczki staniem w okół wyspy.

Niestety miałyśmy pecha. Pogoda bardzo szybko się popsuła, kiedy dotarłyśmy na szczyt, wszystko było jeszcze widoczne, w ciągu zaledwie kilku minut, wszystko przykryła gęsta mgła, więc nici z perfekcyjnych zdjęć.

Oczekiwania:

Zdjęcie z https://m.imgur.com/a/Z5v4S

Rzeczywistość:

Niestety miałyśmy trochę pecha. W ciągu kilku kolejnych minut zaczęło kropić, więc szybko uciekłyśmy na dół. Mimo wszystko uważam, że warto było wejść na tę górę. Widoki przez chwilę miałyśmy piękne, a i przygoda była fantastyczna.

Cala Grande Beach – Spaggia di Cala Grande

Kolejką zjechałyśmy spowrotem do Anacapri. W miasteczku znalazłyśmy mały sklepik, w którym kupiłyśmy prosseco. Plan był taki, żeby wrócić do miasteczka Capri, usiąść na plaży, czekać na zachód słońca i wypić za nasz wyjazd w oczekiwaniu na prom powrotny.

W dół szło się zdecydowanie szybciej, w ciągu 30 minut byłyśmy już na dole (są też busiki, które w ciągu 10 minut docierają z Anacapri do Capri, my nie skorzystałyśmy, ze względu na czas oczekiwania uznałyśmy to bez sensu).

Na dole wyspy pogoda była zdecydowanie lepsza. Usiadłyśmy na plaży i wzniosłyśmy toast za nasz wyjazd.

Na tym skończyła się nasza przygoda na tej pięknej włoskiej wysepce. Czuję w sobie ogromny niedosyt i mam ochotę tam wrócić. Jeden dzień starczył jedynie na to, aby liznąć Capri i mieć ochotę na znacznie więcej. Ta mała wysepka ma znacznie więcej do zaoferowania. Jeżeli uda wam się przyjechać na Capri trochę wcześniej niż nam, to polecam wybrać się jeszcze w rejs dookoła wyspy. Ja nadrobię to następnym razem!

Capri warto połączyć z Pompejami, o tych przeczytasz we wpisie: POMPEJE- INFORMACJE I CIEKAWOSTKI.  A także inne wpisy z Włoch i miejsca warte odwiedzenia znajdziesz tutaj: WŁOCHY.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.