BALABAC | PALAWAN | FILIPINY
Niezrównane z Coron i El Nido, Wyspy Balabac na południowym krańcu Palawanu mają swój własny, wyjątkowy urok. Wciąż dziewicze, Wyspy Balabac są nietknięte przez komercjalizację i turystykę, co sprawia, że wyróżniają się spośród wszystkich innych tropikalnych rajów w Azji, jeśli nie na świecie. Otworzyły się na turystów dopiero w marcu 2018 roku wraz z zatwierdzeniem kodeksu turystycznego. Wraz z otwarciem Balabac na turystów, oczekuje się, że coraz więcej osób wybierze to miejsce jako cel podróży. Dlatego TERAZ jest najlepszy czas, by odwiedzić Balabac, zanim stanie się ono tak turystyczne jak Coron czy El Nido.
Na Filipinach spędziłam prawie miesiąc. Niestety, nie udało mi się zobaczyć wszystkiego, bo nawet życie nie wystarczyłoby, by odkryć wszystko, co oferują te wyspy. Nie udało mi się również odwiedzić wszystkich wysp, które chciałam zobaczyć. Mimo że miesiąc to sporo czasu, to wciąż za mało, by poznać Filipiny w pełni. Odwiedziłam wyspy: Siquijor, Bohol, Coron, Ekspedycja Coron-El Nido, Palawan – Balabac i Port Barton.
Z tego wpisu dowiesz się wszystkiego o Ekspedycji Balabac. Opowiem Ci, jak się przygotować do tej wyprawy, czego możesz się spodziewać oraz na co zwrócić uwagę. Podzielę się także informacjami o miejscach noclegowych – campach – oraz wszystkim, o czym musisz pamiętać.

Balabac- pora sucha i deszczowa
Balabac, jak reszta Palawanu, ma dwie główne pory roku: porę suchą i deszczową.
- Pora sucha (od listopada do kwietnia):
- Jest to najlepszy czas na odwiedzenie Balabac, szczególnie dla turystów szukających słonecznych dni, idealnych do plażowania, nurkowania czy wędkowania. Woda jest przejrzysta, a plaże słoneczne i ciepłe. Temperatura w tym okresie waha się zazwyczaj od 25°C do 32°C.
- Pora deszczowa (od maja do października):
- W tym okresie występują częstsze opady deszczu, a wilgotność powietrza jest wyższa. Choć nadal możliwe są słoneczne dni, deszcze mogą być intensywne, szczególnie od sierpnia do października. Pora deszczowa jest również sezonem tajfunów, co może wpłynąć na dostępność niektórych wysp i utrudniać podróże.


Dojazd Balabac
Dojazd do Balabac jest dość wymagający, ale cała podróż z pewnością będzie częścią przygody. Oto jak wygląda:
- Z Puerto Princesa do Buliluyan (głównego portu na południu Palawanu)
- Transport publiczny: Podróż z Puerto Princesa do Rio Tuba trwa około 6–7 godzin. Można skorzystać z lokalnych vanów, które kursują regularnie, ale trzeba pamiętać, że jeśli przegapisz jeden transport, trzeba będzie poczekać na kolejny dzień.
- Prywatny transport: Z prywatnym pojazdem podróż trwa około 5 godzin, co znacznie skraca czas podróży.
- Rejestracja
Po dotarciu do portu, należy zarejestrować się w lokalnej administracji, ponieważ jest to wymagane przez władze Balabac oraz Straż Wybrzeża. Rejestracja jest obowiązkowa, nawet jeśli planujesz nocować na jednej z innych wysp. - Z Buliluyan do Balabac
Po dotarciu do Rio Tuba, należy wsiąść na łódź pasażerską, która płynie na główną wyspę Balabac. Podróż trwa około 4 godzin. - Transport na inne wyspy
Balabac to miejsce jeszcze nie zdominowane przez masową turystykę, więc podróż jest dość wymagająca, ale jeśli zależy Ci na prawdziwej przygodzie, warto poświęcić czas na dotarcie do tego raju.
Zarezerwowałam cały pakiet wycieczki, który obejmował transport z Puerto Princesa do Balabac oraz powrót do Puerto Princesa. Wszystko było już wliczone w cenę, więc nie musiałam się kompletnie o nic martwić.


Przed i po wyprawie na Balabac warto mieć wykupiony nocleg w Puerto Princesa, ponieważ transfery obejmują odbiór z hotelu w PPS i później również odwiozą cię do hotelu. Mam do polecenia dwie fajne opcje na noclegi: budżetowy hostel (ale naprawdę świetny) GUNI GUNI HOSTEL – 17,00€ / 2.os – tu zatrzymalismy sie przed Balabac, oraz fajny kompleks domków Cleon Villas Pension. – €27,00 / 2 os– po Balabac.

Ekspedycja Balabac 4D3N
Kiedy dotrzesz do Balabac, zapomnij o miejskich wygodach. Brak prądu, nieregularny zasięg, który uniemożliwia korzystanie z mediów społecznościowych, brak hoteli. To prawdziwa przygoda w dzikiej, nieskażonej naturze. Śpij w domku na plaży, jedz świeże owoce morza, podziwiaj wschody i zachody słońca, opalaj się i ciesz się spokojem morza.
Island Hopping Balabac – Największe Atrakcje

Onok Island (Malediwy Filipin)
Onok Island jest jednym z najbardziej malowniczych miejsc w Balabac, często porównywanym do Malediwów dzięki swojej białej, drobnej plaży i krystalicznie czystej wodzie. To cudowne i piękne miejsce, które stanowi prawdziwy raj na ziemi. Jest idealne do relaksu, pływania czy snurkowania. Woda ma tu wyjątkowy turkusowy kolor, a okolice wyspy są jeszcze w dużej mierze nietknięte przez masową turystykę. Przy brzegu wyspy można często spotkać wiele żółwi, które pływają w spokojnych wodach.







Candaraman Sandbar (Starfish Island)
To unikalne miejsce, znane z obecności wielu rozgwiazd, które można spotkać w wodach przy brzegu. W lecie, szczególnie w lutym i marcu, pojawia się tam sand bank, który odsłania się na kilka godzin, tworząc idealne warunki do spacerów po plaży i podziwiania rozgwiazd. W listopadzie, podczas naszej wizyty, woda była głębsza.



Patawan Island (różowa plaża)
Patawan to wyjątkowa wyspa, która przyciąga turystów dzięki swojej unikalnej, różowej plaży. Kolor piasku pochodzi od zmiażdżonych muszli, co sprawia, że jest to jedno z najbardziej niezwykłych miejsc w regionie.


Canimeran Island
Canimeran to mała, niezamieszkała wyspa, która oferuje spokój i intymność. Plaże są tu białe, woda turkusowa, a całe otoczenie niezmienione przez cywilizację. Moim zdaniem to najpiękniejsza wyspa w Balabac – nigdy wcześniej nie widziałam takich ogromnych muszli, jakie można znaleźć właśnie tutaj. To prawdziwy raj na ziemi!







Secret Reef (do snurkowania)
Secret Reef to doskonałe miejsce na snorkeling. Zróżnicowane rafy koralowe – ryby, korale i inne morskie stworki. Miałam okazję zobaczyć nawet płaszczki.
Wander Walkers
SKorzystałam z usług lokalnego biura, które znalazłam na Instagramie. Znajdziesz ich pod nazwą The Wander Walkers, a na Instagramie są dostępni pod nazwą balabac. Cena za cały pakiet wynosiła 15 000 PHP, czyli około 240 euro, a z opcją upgrade’u do domku, koszt wzrósł do 260 euro (20 euro za osobę). Byłam bardzo zadowolona z ich usług i serdecznie je polecam jako organizatora.
W cenie wycieczki zawarte były:
- Transfery w obie strony vanem z Puerto Princesa do Buliluyan
- Przewodnik turystyczny
- Bilet na pasażerską łódź
- Opłata środowiskowa
- 10 posiłków (od śniadania w Dzień 1 do śniadania w Dzień 4)
- Wszystkie opłaty wejściowe na wyspy
- Nocleg na plaży przez 3 noce
- Namiot z materacem (można było dokupić upgrade do tradycyjnego domku TP: 2 400 PHP za 1 dom)
- Energia słoneczna od 18:00 do 06:00
Zaliczka wynosiła 20%, którą trzeba było zapłacić od razu, a resztę należało uregulować kilka dni przed wyprawą.

Noclegi
Nasz camp znajdował się na wyspie przy Buhsuk Island, Punta Sibaring. Jest to jedna z największych wysp na Balabac, która oferuje tego rodzaju campy, przyjmujące turystów. Wyspa jest zamieszkana przez lokalnych mieszkańców, którzy głównie zajmują się rybołówstwem. Całe 4 dni i 3 noce spędziliśmy w tym samym campie. Camp wyglądał tak, że znajdowało się tam kilka domków przy plaży (tak jak wspomniałam wcześniej, w cenie wycieczki wliczony jest namiot, ale upgrade do domku trochę kosztuje – jednak warto!).
Camp znajduje się przy długiej plaży, a obok były hamaki, gdzie można było odpoczywać, wylegiwać się w cieniu i delektować się widokiem. Dodatkowo, na terenie campu znajdowała się restauracja z małym sklepikiem, gdzie serwowano posiłki, a także sklepik z przekąskami i napojami, gdzie można było kupić coś do jedzenia między posiłkami.
Domki są bardzo proste – drewniane/bambusowe chatki z materacem, moskitierą i wiatrakiem. Jest jedno gniazdko elektryczne – uwaga, prąd jest dostępny tylko wieczorem przez kilka godzin!
Toalety znajdują się na zewnątrz, są wspólne i bardzo podstawowe – w zasadzie to po prostu toaleta oraz kran/wiadro z zimną wodą. Trzeba się przyzwyczaić do takiej prostoty, ale jakoś trzeba sobie radzić.
Tak, wiem, wiele osób może powiedzieć: „To nie dla mnie, potrzebuję łazienki, ciepłej wody i prywatności„. Jeśli to dla Ciebie istotne, to ok, ten typ wyprawy może nie być dla Ciebie. Sama lubię komfort, ale jeśli mam szansę zobaczyć taki dziewiczy raj, to jestem w stanie zapłacić cenę za tę wyjątkową przygodę. Pomyśl, to w końcu codzienność mieszkańców tej wyspy. Nasze luksusowe życie pełne udogodnień nie jest standardem wszędzie na świecie.


Wyżywienie
W cenie wycieczki wliczone były śniadania, lunche i kolacje. Jedzenie było smaczne, ale w porównaniu do wyprawy Coron-El Nido, którą opisywałam w poprzednim wpisie, wypadło nieco skromniej. Nie było aż tak dużego wyboru. Śniadania i lunche były raczej podstawowe. Na śniadanie serwowano tradycyjny filipino breakfast – ryż, jajko, a na lunch – ryż, kurczak i kraby. Kolacje były bardziej różnorodne, zawsze zawierały jakieś warzywa, rybę lub mięso. Po posiłkach podawano świeże owoce (zazwyczaj arbuz, ale i mango). Do picia była kawa, herbata i woda, więc każdy mógł znaleźć coś dla siebie.



NIEZBĘDNIKI DO PAKOWANIA
Pewnie zastanawiasz się, jak to wygląda, jeśli chodzi o bagaż? Otóż, polecam spakować się w dwa osobne plecaki. Duży plecak zostanie zapakowany do luku bagażowego, a później przechowywany w campie, natomiast mały plecak zabierzesz ze sobą na pokład. Do tego małego plecaka możesz spakować wszystko, co będzie ci potrzebne przez cały dzień wyprawy.
- Wodoodporna torba
- Buty do rafy
- Strój kąpielowy
- Krem przeciwsłoneczny
- Okulary przeciwsłoneczne
- Ręcznik i kosmetyki
- Chusta/sarong
- Spray na owady
- Ubezpieczenie podróżne
Balabac bezpieczeństwo
Balabac jest ogólnie bezpiecznym miejscem do podróży, ale jak w każdej odległej i mniej rozwiniętej turystycznie okolicy, warto zachować ostrożność i przestrzegać kilku podstawowych zasad bezpieczeństwa. Najwazniejsze: brak infrastruktury medycznej: Balabac jest miejscem odległym od większych miast, a infrastruktura medyczna jest bardzo ograniczona. Warto zabrać ze sobą podstawowe leki i apteczkę, szczególnie jeśli masz jakiekolwiek problemy zdrowotne.
Uwaga na ryby – stone fish, które mogą występować w okolicach Starfish Island. Są to jedne z najbardziej niebezpiecznych ryb morskich, które mogą ukrywać się w piasku lub wśród kamieni. Ich kolce zawierają toksynę, która może być bardzo niebezpieczna. W okolicach raf koralowych, jak również w miejscach z piaskiem i kamieniami, absolutnie nie należy stawać na dnie!
Koniec raju?
W tym wpisie chciałabym dodać, że teraz jest najlepszy czas, aby odwiedzić Balabac. Turystyka dopiero się tam rozkręca, a ja nigdy wcześniej nie widziałam miejsca, które byłoby tak rajskie. Ale jak długo jeszcze? Jeśli przyjrzysz się mapie Google, zauważysz, że na Buhsuk Island, Punta Sibarin, zostało już wybudowane lotnisko. Duża część wyspy została wykupiona przez współwłaściciela piwa San Miguel. Jak na razie, duża część wyspy została sprywatyzowana. W pobliżu lotniska planowane jest również wybudowanie luksusowego resortu hotelowego.
To wiąże się z wieloma aspektami, zarówno pozytywnymi, jak i negatywnymi. Niestety, te negatywne skutki są już odczuwalne wśród mieszkańców, którzy nie mają swobody poruszania się po wyspie, gdyż część terenów stała się prywatna i nie mają do nich wstępu.
To miejsce może niedługo przerodzić się – jak Malediwy – w mekka dla bogatych. Balabac może wkrótce przestać być takim rajem, jakim jest teraz, i stracić swój status ostatniego nieodkrytego miejsca na mapie.
na zdjęciu widać, ile zostało wycięte pod budowę resortu. Do tej części przestali mieć wstęp lokalni mieszkańcy…


Podsumowanie
Jeśli marzysz o niezapomnianej przygodzie, to zdecydowanie polecam tę wyprawę – to wyjątkowe przeżycie, które na długo zostaje w pamięci. Otoczony dziewiczą naturą, odkrywając miejsca, które wciąż nie zostały dotknięte ręką człowieka, poczujesz prawdziwą magię tej wyprawy. To coś, czego nie znajdziesz nigdzie indziej!
Koniecznie sprawdź kolejne wpisy dotyczące FILIPIN! Znajdziesz tam nasz plan zwiedzania oraz opisy poszczególnych atrakcji, które udało nam się zobaczyć! Znajdziesz je tutaj: FILIPINY.






